Współpraca: Botswanie możemy zaoferować technikę górniczą

fot: Krystian Krawczyk

Wskutek wypełnienia przez KGHM obowiązków związanych z testami na utratę wartości, wynik jednostkowy spółki za 2015 r. będzie niższy o 1052 mln PLN

fot: Krystian Krawczyk

Maszyny rolnicze, technologie i sprzęt górniczy - służący do wydobycia minerałów i węgla - lasery do obróbki diamentów, a także czystą energetykę węglową może Polska zaoferować leżącej w południowej Afryce Botswanie - mówił PAP wiceprezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu Krzysztof Senger.

Senger w poniedziałek (27 marca) uczestniczył w Warszawie w seminarium o możliwościach inwestycyjnych w Botswanie i polsko-botswańskiej współpracy gospodarczej. Byli na nim również akredytowany w Warszawie botswański ambasador Lameck Nthekela oraz przedstawiciel botswańskiej agencji inwestycyjnej BITC Moemedi Mokgosi.

Wiceszef PAIH na marginesie spotkania zwrócił uwagę, że Polska w ramach szeroko rozumianego rynku motoryzacyjnego może Botswanie zaoferować przede wszystkim maszyny rolnicze, takie jak traktory Ursus. Poinformował, że reprezentanci Botswany już nawiązali wstępne kontakty z polskim producentem i znają jego produkty.

Ursus od lat osiąga sukcesy w Afryce. W ubiegły czwartek spółka podpisała umowę z firmą Industrial Development Corporation (IDC) z Zambii na dostawę 2694 ciągników i 2509 maszyn rolniczych o wartości 100 mln dolarów. W ramach kontraktu zostanie wybudowany zakład montażowy w stolicy kraju, Lusace, oraz 10 punktów serwisowych na terenie całego kraju. Wcześniej realizowała kontrakty w Etiopii, Tanzanii i Algierii.

Senger podkreślił, że "Botswana stoi diamentami".

- Sektor diamentów - wydobycia i obróbki - to jest szansa dla polskiego sektora wydobywczego, gdyż mamy technologie i jesteśmy krajem technologicznie zaawansowanym - powiedział.

W rozmowie z PAP zauważył, że sektor wydobywczy należy postrzegać wieloaspektowo: zarówno pod kątem wydobycia diamentów, jak i węgla. Przypomniał, że z jednej strony przewiduje się, że wydobycie diamentów w ciągu najbliższych 20 lat będzie spadać, a minerały będą z coraz głębszych warstw ziemi, tymczasem głębokie wydobycie to polska specjalność.

Z drugiej strony - przypomniał też - że Botswana jest krajem bez dostępu do morza, pozbawionym źródeł generowania czystej energii, takich jak silne wiatry czy bystre rzeki, ale ma wielkie, niewykorzystane pokłady węgla.

- Więc patrząc również na to, jak od dłuższego czasu mamy w Polsce dyskusje na temat czystych technologii węglowych, w tym obszarze rozmowy z Botswaną możemy prowadzić - mówił Senger.

Wśród branż rozwojowych przedstawiciele Botswany wymieniają też górnictwo miedziowe.

- Oczywiście jest to też dla nas ciekawy rynek, tym bardziej, że stanowi bardzo stabilny, bardzo dobrze rozpoznany kierunek inwestycyjny - zauważył Senger.

Wiceprezes PAIH wskazał także, że Botswanę bardzo interesuje technologia laserowej obróbki diamentów i projektowania biżuterii.

- W laserach mamy bardzo długie tradycje (...), jest to polska specjalność, jeżeli chodzi o naukę. Również mamy tradycje jubilerskie, ten sektor jest bardzo rozwinięty od kilkudziesięciu lat i dziś design w sektorze jubilerskim to też jest polska specjalność - dodał.

- Na razie musimy znaleźć obszar, w którym możemy współpracować. Nie jest potrzebna szersza baza traktatowa - zauważył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.