Wspólna inicjatywa w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa w kopalniach

Ciekawą inicjatywę podjęły wspólnie: Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego oraz firma „Eltrans” wyspecjalizowana w produkcji innowacyjnych systemów elektroenergetycznych. Chodzi o utworzenie składu awaryjnego materiałów i urządzeń elektrycznych dla kopalń węgla kamiennego.

-Nasza inicjatywa ma za zadanie sprawniejsze ratowanie życia ludzkiego w momencie jego zagrożenia oraz szybsze odtworzenie produkcji w zakładzie górniczym w przypadku awarii lub wypadku. Chodzi ponadto o koordynację w zakresie realizacji dostaw ze składu awaryjnego pozostającego non stop w pełnej gotowości – powiedział dla portalu nettg.pl Mariusz Saratowicz – prezes chorzowskiego Eltransu

-Pytanie tylko, co gromadzić? I dlatego poprosiliśmy o odpowiedź na to pytanie bezpośrednio dyrektorów kopalń – dodaje Jan Syty, wiceprezes CSRG ds. technicznych.
W stałej dyspozycji zakładów górniczych byłby na razie m.in. kable elektryczne, przewody oponowe, przewody polwinitowe, przewody sygnalizacyjne, oprawy górnicze, ognioszczelne stacje transformatorowe, rury górnicze do transportu cieczy i gazów oraz sprężarki śrubowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.