Wsparcie dla produkcji węgla koksowego do pogodzenia z priorytetami Zielonego Ładu

fot: Maciej Dorosiński

Prof. Jerzy Buzek zauważył, że to, czy Polsce udaje się wygrywać w europejskich projektach, zależy nie tylko od uczonych i badaczy, ale również od przemysłu oraz małych i średnich firm

fot: Maciej Dorosiński

We wrześniu ub.r. węgiel koksowy znalazł się na nowej liście surowców strategicznych dla Unii Europejskiej. Teraz głośno o nim w kontekście wsparcia z Funduszu Badawczego Węgla i Stali UE. Mowa tu o nawet 600 mln zł rocznie!  O co konkretnie chodzi?

- Lista, którą Komisja Europejska ogłosiła we wrześniu, to były takie właśnie trochę „eliminacje”. Status surowca krytycznego to nigdy nie był cel sam w sobie - zawsze tłumaczyłem, że chodzi o szanse, jakie to daje jego producentom: lepszy dostęp do środków na tworzenie miejsc pracy i nowe projekty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego czy banków komercyjnych, udział w tyle co powołanym Europejskim Sojuszu na Rzecz Surowców i Platformie Inwestycji na Rzecz Surowców czy też możliwości łatwiejszego nawiązywania współpracy technologicznej. A teraz - faktycznie - pojawia się jeszcze temat Funduszu Badawczego Węgla i Stali. Chodzi o nawet 600 mln zł rocznie!  - podkreśla w rozmowie z dziennikarze portalu nettg.pl prof. Jerzy Buzek,  poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii.

Większość tego surowca wydobywa u nas Jastrzębska Spółka Węglowa.

- Decyzja Komisji Europejskiej to szansa na rozwój firmy, rozszerzanie jej działalności, dodatkowe miejsca pracy. W tym sensie to świetna wiadomość dla całego regionu i jego mieszkańców.

Warto wiedzieć, że Polska i Czechy produkują łącznie 14 mln t węgla koksowego. Kolejne 40 mln t UE co roku jednak sprowadza m.in. z Australii, USA, Rosji czy Mozambiku.

- Póki co - nie ma realnej alternatywy w procesie wytwarzania stali, a pandemia koronawirusa pokazała boleśnie, jak niebezpieczne jest zbyt duże uzależnienie od dostaw z zewnątrz w newralgicznych obszarach. Coraz więcej mówi się więc o budowaniu tzw. strategicznej odporności Unii. I to właśnie w tym kontekście proponuję wsparcie z Funduszu Węgla i Stali dla unowocześniania rodzimej produkcji węgla koksowego – wyjaśnia dalej prof. Jerzy Buzek.

Jego zdaniem wsparcie dla produkcji węgla koksowego jest do pogodzenia z priorytetami Europejskiego Zielonego Ładu, a przede wszystkim z celem neutralności klimatycznej Unii Europejskiej.

- Bez stali trudno myśleć o budowie zielonej gospodarki: rozwijaniu transportu kolejowego i energetyki wiatrowej, w tym tej morskiej, o produkcji samochodów elektrycznych. Po drugie - jest sprawa produktów ubocznych wytwarzania koksu, które mają swoje zastosowanie choćby w panelach słonecznych i zbiornikach do magazynowania wodoru. I jedno i drugie niewątpliwie przyczynia się do obniżania emisji CO2 i ochrony klimatu. I w końcu po trzecie - tzw. ślad węglowy węgla koksowego importowanego np. z Australii, która jest naszym największym zagranicznym dostawcą, jest nawet trzy razy większe niż rodzimego surowca! Rachunek ekologiczny jest tu dość jednoznaczny – konkluduje polski europoseł, były przewodniczący parlamentu Europejskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Budżet na 2027 rok napięty. Priorytety: bezpieczeństwo, zdrowie, inwestycje

Przyszłoroczny budżet zakłada wzrost wydatków na ochronę zdrowia o 26 mld zł - poinformował premier Donald Tusk rozpoczynając piątkowe posiedzenie rządu, na którym ma zostać przyjęty projekt ustawy budżetowej na 2027 r. Szef rządu ocenił, że budżet ten jest napięty, ale odpowiedzialny.

Jak automatyzacja dystrybucji przynosi zwrot z inwestycji w mniej niż rok?

Automatyzacja dystrybucji może zwrócić się przed upływem 12 miesięcy, jeśli obejmie proces generujący wysokie i powtarzalne koszty. Źródłem oszczędności są nie tylko mniejsze wydatki na materiały. Na wynik wpływają również krótszy czas pobrania, mniejsza liczba błędów, niższe koszty obsługi oraz całodobowy dostęp do zasobów. 

Mimo epidemii nie przestają fedrować. Dramatyczna sytuacja górników w Afryce

Górnicy w Kongo nadal poszukują złota mimo dużego ryzyka związanego z wirusem Ebola – pisze portal Africanews.

Górnicy z kopalni Wujek nie wyjadą na powierzchnię. Pod ziemią protestuje 11 osób

W należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Wujek (w likwidacji) trwa protest w obronie dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji Tomasza Dudy. Jedenastu górników (na godzinę 8.00, 28 sierpnia) zapowiedziało, że nie wyjedzie na powierzchnię po zakończonej zmianie. Kolejni zapowiadają przyłączenie się do protestu, jeśli zarząd nie rozpocznie rozmów. Zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do rzecznika prasowego PGG, czekamy na odpowiedź. Opublikujemy  ją natychmiast po otrzymaniu.