Wrona: Górnicy JSW nie byli przez poprzedni zarząd informowani na bieżąco i w sposób realny

1768472718 544940851 1221849

fot: MAP/FB

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona

fot: MAP/FB

Poniedziałkowe rozmowy zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej ze związkami zawodowymi, dotyczące obniżenia kosztów płacowych zdecydują o tym, czy spółka będzie mogła uniknąć bankructwa - ocenił w poniedziałek wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona. Wcześniej mówił o tym w rozmowie z dziennikarzem netTG.pl

Wiceszef resortu stwierdził w RMF24, że jeśli związki nie zgodzą się na obniżenie kosztów pracy, nie uda się uratować spółki przed bankructwem.

- Związki zawodowe razem z zarządem zdecydują, który scenariusz wybiorą. Istnieją tylko dwa scenariusze: scenariusz jakościowy i scenariusz upadłościowy - powiedział Wrona.

Dodał, że nie jest możliwie udzielenie spółce finansowania zewnętrznego “bez dostosowania kosztów pracy do realiów rynku“. - Jesteśmy w momencie, w którym potrzebujemy zawiesić stosowanie obowiązujących porozumień zbiorowych, które zostały zawarte ze związkami, a które dotyczą warunków pracy, bo te porozumienia są nierynkowe. Chodzi o ich częściowe zawieszenie, przynajmniej do roku 2027, co pozwoli na przetrwanie tej firmy - podkreślił Wrona.

Wiceszef MAP dodał, że górnicy nie byli przez poprzedni zarząd informowani “na bieżąco i w sposób realny“, co realnie dzieje się w ich spółce.

Wrona poinformowało, że na temat możliwości udzielenia JSW pożyczki toczą się rozmowy “również z instytucjami finansowymi z rynku komercyjnego“. Stwierdził natomiast, że nie jest obecnie możliwe zwrócenie JSW środków wpłaconych przez nią do budżetu w formie składki solidarnościowej, czyli podatku od tzw. nadmiarowych zysków. Spółka ubiega się o zwrot ok. 1,6 mld zł.

- Dzisiaj uruchomienie tych pieniędzy nie jest możliwe. Potrzebujemy konkretów, a nie politykowania, a tutaj wchodzi w grę polityka - stwierdził Wrona.

Wrona przekonywał, że zatrudnienie w JSW wymaga redukcji, ale decyzje w tej sprawie każda z kopalń należących do spółki powinna podjąć indywidualnie. - Musimy popatrzeć, gdzie i w jaki sposób możemy realizować wydobycie jakościowego węgla, który jest zbywalny, a nie takiego “który trafia na zwały“. Rynek jest na węgiel koksujący wysokiej jakości - zaznaczył Wrona.

Wcześniej zarząd JSW zaapelował do związkowców, aby odnieśli się do projektu porozumienia przewidującego czasowe zawieszenie wybranych świadczeń płacowych i dostosowanie poziomu kosztów wynagrodzeń do aktualnej sytuacji na rynkach węgla koksowego i koksu oraz do bieżących możliwości finansowych spółki.

“Działania te są odpowiedzią na istotne pogorszenie sytuacji płynnościowej JSW w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy“ - podkreślili przedstawiciele kierownictwa spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.