Walczą o nią nie tylko Katowice i Wrocław, ale też Kair i Bukareszt. Z naszych informacji wynika jednak, że największe szanse mają polskie miasta. Dziś do Katowic na ostatnie rozmowy przyjeżdża jeden z wiceprezesów koncernu IBM, w czwartek będzie we Wrocławiu.
- Również w ubiegłym tygodniu przedstawiciele władz amerykańskiego giganta wizytowali Katowice i Wrocław - mówi nam anonimowo pracownik IBM Polska. - Rozmawiali z prezydentami obu miast, zobaczyli prezentacje każdego ośrodka. Ogromne wrażenie na przedstawicielach IBM zrobiła prezentacja wrocławskich uczelni: Politechniki, Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Ekonomicznego. Dużo gorzej wypadły Katowice - napisała \"Gazeta\" Wyborcza\".
Zdaniem rozmówców \"Gazety\" decyzję o lokalizacji ośrodka IBM podejmie w ciągu kilku najbliższych kilku tygodni. - Rywalizacja jest ostra, bo i inwestycja jest niezwykle prestiżowa. Tym bardziej w czasach kryzysu, kiedy zdecydowana większość koncernów dość mocno ograniczyła swoje budżety inwestycyjne - mówi nam jeden z negocjatorów.
We Wrocławiu bądź w Katowicach staną ogromne serwerownie. Pracownicy mają obsługiwać sam koncern, ale także świadczyć usługi IT, finansowe i księgowe dla innych światowych koncernów. Podobne centrum istnieje już w Polsce - w Krakowie. Tam pracuje 1,6 tys. osób.
IBM to jeden z pierwszych koncernów informatycznych. Obecnie firma nie produkuje już komputerów osobistych - ten dział został sprzedany chińskiemu Lenovo w 2005 r. za 1,25 mld dol. Amerykański gigant skupił się na usługach doradczych i informatycznych oraz tworzeniu oprogramowania. Na całym świecie zatrudnia niespełna 400 tys. pracowników. Jest jedną z najbardziej innowacyjnych firm na świecie. Rocznie koncern patentuje nawet 3 tys. nowych rozwiązań.