Wrochemowie, czyli kto pierwszy zarobił na węglu

fot: ARC

fot: ARC

Dzieje pierwszych nowożytnych inwestorów, jacy uzyskali spore zyski z górnictwa węgla kamiennego na Górnym Śląsku, opisał dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, badacz losów rodów arystokratycznych.

Jego książkę „Wrochemowie. Z dziejów górnośląskiej szlachty” wydało właśnie Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim.

Pozycja przedstawia perypetie Wrochemów począwszy od XIV wieku aż po początek trzeciego tysiąclecia. Przedstawiciele rodu zamieszkiwali w tym czasie m.in. na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór, w okolicach Raciborza czy w Berlinie. Niemal pół tysiąca lat temu dostrzegli korzyści płynące z eksploatacji kopalin podziemnych. Piotr Wrochem, właściciel gruntów leżących obecnie w zachodniej części Tarnowskich Gór, w 1529 r. zawarł układ z księciem opolskim Janem II Dobrym układ, dzięki któremu na polach należących do tamtejszych dóbr można było bez przeszkód prowadzić wydobycie rud srebra i ołowiu. Przedstawiciele kolejnych pokoleń tego górnośląskiego rodu byli też wśród pionierów górnictwa węglowego na terenie obecnego GOP-u.

- Wrochemowie to pierwsi inwestorzy, którzy „dorobili” się na nowożytnym górnictwie. W zamian za zgodę na szukanie kruszców i kopanie szybów na polu Piotra Wrochema, dostawał w zamian część kasy, jaką uzyskiwali ci, co wykopywali srebrne skarby spod ziemi - powiedział Arkadiusz Kuzio-Podrucki. - Wrochemowie byli w tym roku u nas w Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim podczas IV Szlacheckiego Weekendu i jako, że są to wysokiej klasy artyści, dali koncert muzyki klasycznej.

Z wydanej jesienią tego roku książki dowiemy się m.in., że jedna z pierwszych kopalń węgla kamiennego na terenie współczesnych Katowic, czyli kopalnia Charlotte w dzielnicy Załęże, nazwana została na cześć Szarlotty von Skrybensky. Jej mężem był Fryderyk Wilhelm Leopold von Wrochem (1771-1837), a wniosek o założenie kopalni zgłoszony został na długo przed ich ślubem, bo w 1787 r. Do Wrochemów należały także kopalnia Jenny, jak również połowa udziałów w kopalniach Cleophas, Eva i Joseph.

Tuż po śmierci Fryderyka na terenie jego dóbr w Katowicach Załężu powstała natomiast kopalnia Victor.

Arkadiusz Kuzio-Podrucki pochodzi z północnej Polski. Jest absolwentem Uniwersytetu Śląskiego. Jest związany zawodowo z powiatem tarnogórskim. Opisał już dzieje kilku rodów szlacheckich, w tym Henckel von Donnersmarcków, Mieroszewskich czy Schaffgotschów.

Publikuje także artykuły prasowe na ten temat w dwumiesięczniku „Montes Tarnovicensis”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.