Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w pierwszej połowie 2008 r. 147 firm zapowiedziało redukcję zatrudnienia o ponad 10 tys. osób. To tyle, ile zapowiedziano w całym 2007 r. Do końca czerwca przedsiębiorcy zwolnili ponad 7 tys. pracowników.
Dane niepokoją ekonomistów. - Jest jeszcze za wcześnie na alarm, ale są branże, które powinny zacząć się niepokoić - uważa Małgorzata Krzysztoszek, ekspertka z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
Zdaniem Beaty Chromińskiej z ministerstwa pracy, większa niż w ubiegłym roku liczba zwolnień grupowych może mieć związek z obecnym osłabieniem wzrostu gospodarczego i spadkiem dynamiki produkcji przemysłowej.
Aktywność w przemyśle powyżej prognoz, PKB Polski może w 2026 r. wzrosnąć o 3,8 proc.
Październikowy wskaźnik PMI polskiego przemysłu wyraźnie przewyższył oczekiwania rynkowe - ocenili analitycy Erste Bank Polska.