Woźniak: zablokowaliśmy aukcję na dodatkowe moce Gazpromu

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Podtrzymujemy decyzję o otwarciu w Londynie biura tradingu LNG. Mamy obecnie zarezerwowane 65 proc. mocy Terminala w Świnoujściu. Dzięki temu PGNiG stało się uczestnikiem globalnego rynku LNG. Chcemy jako spółka w pełni z tego korzystać - powiedział prezes PGNiG Piotr Woźniak

fot: Andrzej Bęben/ARC

PGNiG udało się zablokować do marca przyszłego roku aukcję na dodatkowe moce dla Gazpromu w gazociągu Opal - poinformował w środę (8 marca) prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Chodzi o wydaną 28 października 2016 roku zgodę KE na większe wykorzystanie lądowej odnogi Nord Streamu, gazociągu Opal, który biegnie na terenie Niemiec równolegle do polsko-niemieckiej granicy. Jest on przedłużeniem ułożonego na dnie Bałtyku gazociągu Nord Stream. Punkt wejścia znajduje się nad Morzem Bałtyckim w miejscowości Greifswald, a wyjście na granicy niemiecko-czeskiej w miejscowości Brandov.

Rosjanie eksploatowali tylko połowę jego mocy, choć przez lata starali się go zmonopolizować.

Jak powiedział Woźniak sąd w Duesseldorfie przychylił się do stanowiska polskiej spółki i wydał decyzję zabezpieczającą. Oznacza to, że tylko 50 proc. mocy Opala będzie mogło być zarezerwowane dla Gazpromu.

W grudniu ub. roku polski rząd zaskarżył do Trybunału Sprawiedliwości UE rozstrzygnięcie KE w tej sprawie. Na początku grudnia PGNiG Supply & Trading, spółka zależna PGNiG złożyła do Trybunału Sprawiedliwości UE pozew przeciw KE ws. wyłączenia gazociągu Opala spod wymogów trzeciego pakietu energetycznego. Z kolei w połowie grudnia spółki PGNiG i PGNiG Supply & Trading zaskarżyły do niemieckiego sądu umowę pomiędzy Bundesnetzagentur, Gazprom, Gazprom Export i OPAL Gastransport GmbH w sprawie zwolnienia Gazpromu z zasady dostępu stron trzecich do przepustowości gazociągu.

Pod koniec grudnia unijny sąd zdecydował o wstrzymaniu wykonania decyzji KE, jednak zanim to się stało została już przeprowadzona aukcja na przepustowości.

Pod koniec stycznia wiceszef Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz poinformował, że Komisja przeanalizowała wszystkie prawne aspekty swej decyzji dotyczącej umożliwienia Gazpromowi większego wykorzystania gazociągu OPAL i jest przekonana, że unijny sąd ją utrzyma. "Decyzja w sprawie OPAL-u nie była podjęta łatwo w Komisji. Jesteśmy wspólnotą opartą na prawie, przestudiowaliśmy każdy możliwy aspekt prawny tej sprawy i jesteśmy przekonani, że nasza decyzja będzie utrzymana przez sąd" - powiedział Szefczovicz.

KE zastrzegła w październiku, że może zrewidować swoją decyzję, jeśli będzie widziała, że ze strony innych niż Gazprom dostawców jest większe zapotrzebowanie na wykorzystywanie OPAL-u niż przewidziane na tym etapie 20 proc. jego przepustowości. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie