Wojsko czeka i wzywa cię z daleka

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z ubiegłorocznym rozporządzeniem rządu Wojsko Polskie może w tym roku podszkolić do 20 tys. rezerwistów.

fot: Andrzej Bęben/ARC

MON bierze rezerwistów w kamasze, na okresowe ćwiczenia. Co prawda górników dołowych to zagadnienie (raczej nie dotyczy (zresztą i tak muszą odrabiać czas służby wojskowej, bo się nie wlicza im do emerytury), jednak pracownicy powierzchni mogą dostać "zaproszenie" od Ministerstwa Obrony Narodowej. I co wówczas? Kto płaci powołanemu, skoro go nie ma w pracy, bo biega z karabinem po poligonie?

- Pracownik etatowy powołany na ćwiczenia wojskowe ma prawo do rekompensaty za utracone wynagrodzenie, a okres ćwiczeń wlicza mu się do stażu pracy. Osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych mogą liczyć co najwyżej na żołd wypłacony przez armię - wyjaśnia Aleksandra Brzezina z Grupy Gumułka.

Sprawa będzie rozwojowa, bo MON chce przypomnieć rezerwistom (szczególnie tym młodszym), czym jest wojsko. Dodajmy, że zaszczyt ten spotkał już pierwszych 500 rezerwistów, których zaproszono na ćwiczenia w trybie natychmiastowego stawiennictwa. Oprócz sprawdzenia sprawności systemu mobilizacji żołnierzy rezerwy ćwiczenie mają dać wojsku m.in. wiedzę o zmianach dotyczących miejsca zamieszkania rezerwistów. Zgodnie z ubiegłorocznym rozporządzeniem rządu Wojsko Polskie może w tym roku podszkolić do 20 tys. rezerwistów.

- Pracownik zatrudniony na umowę o pracę powołany do odbycia ćwiczeń wojskowych zachowuje wszelkie prawa wynikające ze stosunku pracy. Nie zmniejsza mu się wymiar urlopu, okres ćwiczeń wlicza się do stażu pracy. Nie ma też obawy, że w czasie ćwiczeń pracownik straci zatrudnienie. Ustawa stanowi bowiem, że umów o pracę nie można w tym czasie wypowiedzieć - informuje Aleksandra Brzezina.

Nie jest jednak tak dobrze, jakby mogło się wydawać. Rezerwista bowiem nie zachowuje jednak najważniejszego - prawa do wynagrodzenia. Zatrudniający może, ale nie musi, bo nakazu prawnego ku temu niema, wypłacić wynagrodzenie. Zrobi to jednak z dobrego serca i na własny rachunek, bowiem, za ten patriotyczno-ekonomiczny czyn nie otrzyma rekompensaty od państwa.

Co w sytuacji, gdy zatrudniający nie ma Boga w sercu, albo sytuacja ekonomiczna firmy nie pozwala na taki "gest serca"?

Jeśli zatrudniający nie wypłaci wynagrodzenia za czas ćwiczeń i "wyśle" pracownika na bezpłatny urlop, ten może złożyć wniosek o rekompensatę utraconego wynagrodzenia najpóźniej do trzech miesięcy od zakończenia ćwiczeń do prezydenta miasta zgodnie z miejscem zamieszkania.

- Uprawnienie to przysługuje, jeśli ćwiczenia trwały dłużej niż 24 godziny. Przysługuje nie tylko zatrudnionym na etat, ale i prowadzącym działalność gospodarczą lub rolniczą - podkreśla Aleksandra Brzezina.

Kwota ta wynosi 1/21 miesięcznego wynagrodzenia rezerwisty za poprzedni kwartał. Maksymalna kwota rekompensaty za każdy dzień ćwiczeń nie może jednak przekroczyć 474,02 zł brutto (1/21 dwuipółkrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw obowiązującego w okresie poprzedzającym termin powołania do odbycia ćwiczeń wojskowych). Świadczenie wypłaca się w kwocie pomniejszonej o żołd, jakie żołnierz rezerwy otrzymał z tytułu odbytych ćwiczeń wojskowych. W 2015 r. żołd wynosi od 70 do 127,5 zł netto, w zależności od stopnia wojskowego (co nie starczy nawet na papierosy, jeśli armia ich żołnierzowi za darmo "nie zabezpieczy").

Taki pracownik musi się uzbroić w cierpliwość. Pieniądze dostanie. Prędzej czy później. Nie wiadomo, za co przeżyje następny miesiąc, gdy już wróci do cywila. Możliwe, że będzie to pozapoligonowy element szkolenia przeżycia w warunkach szczególnych.

Jeszcze inaczej (czytaj: gorzej) mają pracownicy zatrudnieni na podstawie umów cywilno-prawnych, np. umów - zleceń czy umów o dzieło. Ustawa o powszechnym obowiązku obrony w ogóle nie wspomina o tych formach zatrudnienia.

- Tylko od dobrej woli pracodawcy będzie więc zależało, czy zechce czekać na powrót podwładnego zatrudnianego na umowie cywilnoprawnej, a tym bardziej wypłacić mu wynagrodzenie. Takie osoby mogą więc prawdopodobnie liczyć wyłącznie na żołd wypłacony przez armię - wyjaśnia Aleksandra Brzezina.

Z tego krótkiego przeglądu sytuacji wynika, że najbardziej zadowoleni z powołania na okresowe ćwiczenia wojskowe będą rezerwiści będący bezrobotnymi bez prawa do zasiłku. MON ich wyżywi, poprawią kondycję i podbudują poczucie własnej wartości...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.

Bytom kończy kluczową inwestycję drogową w dzielnicy Miechowice

W bytomskiej dzielnicy Miechowice kończy się jedna z najważniejszych inwestycji drogowych ostatnich miesięcy – informują w bytomskim magistracie. Na ul. Nickla położono już ostatnią warstwę asfaltu, gotowe są chodniki i miejsca postojowe, a wzdłuż ulicy zakwitły róże. Intensywne prace trwają jeszcze przy ul. Relaksowej.