Wojkowice chcą wykorzystać nadwyżkę energii

fot: Maciej Dorosiński

Według PSPA, główną barierą rozwoju przydomowych punktów ładowania jest brak rozwiązań prawnych dedykowanych dla tego rodzaju infrastruktury

fot: Maciej Dorosiński

Samorząd 10-tysięcznych Wojkowic (woj. śląskie) chce postawić magazyn energii i punkt ładowania samochodów elektrycznych - zasilane z instalacji fotowoltaicznej działającej w miejscowej oczyszczalni ścieków. Ma to rozwiązać kwestię nadwyżki produkowanej tam energii.

Jak wyjaśniał podczas jednej z czwartkowych sesji 9. Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach burmistrz Wojkowic Tomasz Szczerba, w styczniu ub. roku przy miejscowej oczyszczalni ścieków otwarto elektrownię fotowoltaiczną o mocy zainstalowanej blisko 200 kW.

Miasto zdecydowało - początkowo przez spółkę Zakład Gospodarki Komunalnej Wojkowice, a następnie przez spółkę Wojkowickie Wody - o budowie elektrowni, wobec rosnących już wtedy cen energii (w skali 250 tys. zł rocznie dla oczyszczalni), rosnącej wydajności ogniw fotowoltaicznych i spadającej ich ceny.

W sieci oczyszczalni, do której wpięta jest obecnie elektrownia, wykorzystywany jest system inteligentnego zarządzania, który potwierdza, że instalacja OZE pokrywa przez dużą część czasu zapotrzebowanie oczyszczalni. Szczerba podał, że w czwartek przed południem dostarczała ona ok. 50 kW energii; podobną jej ilość pochłaniały w tym czasie urządzenia elektrowni.

- Jeśli chodzi o efektywność, jesteśmy bardzo zadowoleni, bo obniżyliśmy koszty procesu oczyszczania o ok. 200 tys. zł. Obecnie zmagamy się z pewnymi problemami technicznymi: opodatkowania VAT (pobierania energii z sieci oraz odprowadzania tam energii) i magazynowania energii - zasygnalizował Szczerba.

Jak zaznaczył, miasto wpadło na pomysł, aby zbudować przy elektrowni magazyn energii oraz punkt darmowego ładowania pojazdów elektrycznych.

- Chodzi o to, aby można było jeszcze lepiej wykorzystać potencjał tej elektrowni, bo ona produkuje dużo więcej energii, niż zakładaliśmy - niestety mamy nadprodukcję - przyznał burmistrz.

- Oddawanie do sieci jest możliwe: rozmawiamy o jej sprzedaży do Tauronu, ale ta energia jest potem sprzedawana, wraca, a więc to jest kwestia VAT. Złożyliśmy w tym zakresie wnioski, ale pojawia się szereg komplikacji. Bo jak chce się w Polsce robić coś innowacyjnego, to trzeba się przygotować, że coś będzie skomplikowane. Ale nie boimy się tego - zadeklarował Szczerba.

Przypomniał też, że w tzw. okresie trwałości projektu unijnego samorządowa spółka, jako beneficjent środków unijnych, nie może zarabiać na elektrowni. Podkreślił jednocześnie, że wkład własny, który miasto włożyło do unijnego projektu budowy elektrowni, zwróci się po 2,5 roku jej działania - w połowie 2020 r.

- Żywotność tworzyw fotowoltaicznych jest mniej więcej na poziomie 15 lat, więc możemy łatwo zobaczyć, że to się po prostu opłaca - uznał burmistrz Szczerba.

Wojkowice zbudowały elektrownię fotowoltaiczną na wolnej części działki oczyszczalni przy dotacji Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na lata 2014-20 udzielonej w ramach tzw. narzędzia ZIT - i skierowanej na odnawialne źródła energii. Dofinansowanie do projektu o wartości 0,98 mln zł, wyniosło 0,67 mln zł.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.