Województwo przejmie finansowanie Muzeum Górnictwa Węglowego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nietypowy, podziemny występ będzie miał miejsce w Kopalni Guido. Czy rozgrywane poniżej poziomu morza przedstawienie teatralne może mieć coś wspólnego z depresją? Jedno jest pewne, „Synek" to monodram opowiadający o Śląsku i wymiarach śląskości...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zarząd Województwa Śląskiego będzie pokrywał 99 proc. kosztów działalności Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu - wynika z umowy podpisanej przez władze regionu i miasta. Porozumienie zawarto na czas nieokreślony.

Muzeum Górnictwa Węglowego to największy i najpopularniejszy górniczy kompleks turystyczny w Polsce, w którego skład wchodzą m.in. Kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza. Muzeum oferuje m.in. najgłębiej położone w kraju trasy turystyczne, przejażdżkę podwieszaną kolejką, podziemny spływ łodziami czy urządzone w monumentalnej wieży ciśnień Carboneum.

Jak poinformował w środę zabrzański magistrat, miasto zachowa 1-procentowy udział w finansowaniu instytucji. Nowy model ma zapewnić stabilność funkcjonowania placówki i umożliwić jej dalszy rozwój.

Zgodnie z umową, dyrektora muzeum będzie powoływał i odwoływał Zarząd Województwa Śląskiego po zasięgnięciu opinii miasta. Statut instytucji nada Sejmik Województwa Śląskiego w uzgodnieniu z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego. Natomiast bezpośredni nadzór nad muzeum sprawować będzie zarząd województwa.

Prezydent Zabrza Kamil Żbikowski, cytowany w komunikacie prasowym, podkreślił, że mimo zmiany modelu finansowania, miasto nie wycofuje się całkowicie z odpowiedzialności za instytucję.

“Muzeum Górnictwa Węglowego pozostaje w Zabrzu i z Zabrzem jest związane“ - podkreślił Żbikowski. “Nadal będziemy wspierać działania związane z jej rozwojem, w tym starania o wpisanie obiektów Muzeum na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To wspólny cel, który może jeszcze mocniej wzmocnić pozycję Zabrza na kulturalnej mapie Europy“ - wyjaśnił.

Podpisane porozumienie ma na celu porządkowanie kwestii organizacyjnych i finansowych funkcjonowania instytucji oraz formalizowanie na czas nieokreślony współpracy obu samorządów w zakresie jej prowadzenia.

Placówka jest wspólną instytucją Urzędu Miasta Zabrze i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Zgodnie z obowiązującą umową, przez ostatnie lata koszty jej prowadzenia były dzielone niemal po równo - w proporcji 51 proc. po stronie miasta i 49 proc. po stronie województwa.

W związku z pogarszającą się sytuacją finansową Zabrza, w 2024 r. rozpoczęto negocjacje dotyczące zmiany tych proporcji, tak aby samorząd województwa śląskiego zapewniał zasadniczą część środków na funkcjonowanie instytucji oraz przejął rolę jej głównego organizatora. Nieoficjalnie jednak, już od początku ubiegłego roku - wobec narastających trudności finansowych miasta - to samorząd regionu pozostaje faktycznie jedynym organizatorem i podmiotem zapewniającym stabilność finansową muzeum.

Zabrze było pionierem w kwestii turystyki przemysłowej w Polsce. W 1965 r. w mieście otwarto Ośrodek Propagandy Górnictwa, czyli pierwszą podziemną trasę turystyczną w kopalni węgla kamiennego. Utworzono ją w jednym z pól kopalni Zabrze, czyli dawnej kopalni Królowa Luiza. Natomiast MGW otwarto w 1981 r. Podlegało ono wówczas Ministerstwu Górnictwa i było jedyną placówką muzealną poświęconą tej branży w kraju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.