Wojewódzki inspektor sanitarny: Sytuacja ciężka, ale stabilna

- Nic nie wiem o potencjalnym zagrożeniu chorobami zakaźnymi na terenach po powodzi – powiedział Zbigniew Świderek, wojewódzki inspektor sanitarny podczas konferencji prasowej zorganizowanej po posiedzeniu powodziowego sztabu kryzysowego.

Inspektor poinformował, że bezpieczeństwo zaopatrzenia wodę w wodociągach publicznych jest monitorowane, a tam, gdzie doszło do skażenia, wodociągi są wyłączone, a mieszańcy zaopatrywani są w wodę.

- Studnie przydomowe zostały wyłączone z użytkowania, woda jest dostarczana w pojemnikach konfekcjonowanych bądź beczkowozami zapewnionymi przez gminę. Sytuacja jest ciężka ale stabilna. Istnieje potencjalne ryzyko rozwoju chorób, ale w tej chwili te choroby nie występują – powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.