Wojciech Saługa: Węgiel to nasze bezpieczeństwo energetyczne, ale już nie jest motorem wzrostu

O roli węgla w śląskiej gospodarce, branżach, które napędzają rozwój i dużych inwestycjach kolejowych w regionie rozmawialiśmy z marszałkiem woj. śląskiego, Wojciechem Saługą. 

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wojciech Saługa na Future Mining Forum & Expo.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

O roli węgla w śląskiej gospodarce, branżach, które napędzają rozwój i dużych inwestycjach kolejowych w regionie rozmawialiśmy z marszałkiem woj. śląskiego, Wojciechem Saługą. 

Odchodzimy od górnictwa, a tutaj targi górnicze Future Mining Forum & Expo w Katowicach. To pewne zaskoczenie?

Dlaczego? To wciąż znaczna część naszej gospodarki, ciągle dobro potrzebne w kraju do tego, żeby była energia, więc nie możemy go zamknąć, skończyć i świat będzie bez węgla. To odejście od węgla wszędzie trwa długo, ale nigdzie chyba jeszcze zupełnie nie udało się do końca odejść. W Europie dalej węgiel jest używany. W Chinach i w Stanach Zjednoczonych, także. W kraju nieraz 100% prądu produkowane jest z węgla, a nieraz nic. I to jest dobre, bo im więcej z wiatru, im więcej ze słońca, tym bardziej ekologicznie. 

Nie ma Pan wrażenia, że górnictwo przyszłości, o którym się mówi, nie znajduje się u nas? Miedzi u nas nie ma, podobnie srebra i surowców, o których tutaj mowa.

Kiedyś za Mieszka I to smoła była takim towarem i na tym budowano jakąś gospodarkę. To tak trochę dowcipnie. Świat się zmienia. Gdybyśmy bronili tego, co mamy, to żylibyśmy w drewnianych domach i może dalej polowali. Świat pędzi. Widzimy, gdzie jest dzisiaj motor rozwoju, to na pewno cyberprzestrzeń, kosmos, sztuczna inteligencja. To są dziś motory wzrostu, a węgiel jest już tylko surowcem. W gospodarce woj. śląskiego górnictwo to dopiero trzynaste miejsce, jeżeli chodzi o generowanie przychodów. I to nie dlatego, że ktoś tak chce, tylko świat po prostu w tę stronę zmierza. Dzisiaj wygrywają ci, którzy mają magazyn energii, centra danych i potrafią używać sztucznej inteligencji. I oni wygrywają na rynkach. Dzisiaj Śląsk to już zupełnie inna gospodarka. Nie obrażajmy się, bo to jest coś, co nas rozwija, ciągnie i być może drony, kosmos, czy zupełnie jakaś inna rzecz, której jeszcze nie znamy, za 100 lat będzie czymś takim, jak węgiel był 100-150 lat temu. 

Czy te branże np. demograficznie mogą dam nać tyle, ile kiedyś przemysł? Kiedyś ludzie przyjeżdżali tutaj, żeby pracować w przemyśle.

Na pewno dzisiaj węgiel nie jest takim problemem, jak był 20-30 lat temu. My już tę transformację odejścia od węgla w całej swojej masie przeszliśmy. Został oczywiście jakiś jeszcze obszar, gdzie czynne są kopalnie, wydobywamy węgiel, spalamy w elektrowniach. Dobrze, bo to jest nasze bezpieczeństwo energetyczne, nasze być albo nie być, czy zapalimy żarówkę, czy nie. Natomiast nie jest to już motor wzrostu i o tym mówię. Kiedyś węgiel napędzał świat. Być jak dzisiaj sztuczna inteligencja. Ci, którzy mieli węgiel szli do przodu. Dzisiaj tak nie jest. Żaden okręg węglowy nie jest topowym miejscem na świecie. Są nowe, inne przemysły. 

Odnosząc się do Pana pytania, bezrobocie w Polsce mamy bardzo niskie, patrząc historycznie bardzo niskie. Na Śląsku, patrząc na mapy Polski najniższe z najniższych, czyli miejsca pracy są w innych specjalizacjach. Węgiel to był taki nasz produkt eksportowy. Kojarzył się z górnictwem, bo dużo ludzi pracowało w górnictwie. Natomiast widzimy jakie problemy spowodowały zmiana trendów i sposób funkcjonowania gospodarki. Więc ważna jest dywersyfikacja, różne specjalizacje. Namawiałbym wszystkich w całym kraju do tego, żebyśmy byli różnorodni. Niech będzie dużo różnych specjalizacji, a wtedy żadne kryzysy nas nie dopadną. Tak jak dopadł nas chociażby kryzys związany z tym, że kiedyś musieliśmy tysiące ludzi zwalniać z górnictwa i zamykać kopalnie, co powodowało zmianę stosunków społecznych. Całe osiedla upadały, całe miasta do dzisiaj mają wielkie kłopoty z funkcjonowaniem tej tkanki społecznej. Więc dzisiaj nie chciałbym, żebyśmy się skupili na jednej branży czy jednej specjalizacji i wszystko stawiali na jedną kartę.

Czyli jak powinna być robiona transformacja? Z jakąś wrażliwością na kwestie społeczne, której być może zabrakło dwie dekady temu?

Przede wszystkim transformacja nie musi być celem samym w sobie. Transformacja ma dziać się przy okazji. My musimy mówić, co nowego powstaje, a transformacja ma być narzędziem. Oczywiście ci, którzy dzisiaj jeszcze pracują w górnictwie patrzą na to, żeby te miejsca pracy były. Strategia rządowa jest do 2049 roku, przed tym okresem nie powinniśmy odejść od węgla, chociaż to wszystko też się zmienia.

To jest dość płynne. 

Tak, jest płynne, ale pięć lat temu nie było wojny i przemysł zbrojeniowy upadał. Dzisiaj przemysł zbrojeniowy odżył. Ludzie, którzy pracują w Bumarze, Rosomaku są nagle znowu potrzebni i robią bardzo sensowne, potrzebne rzeczy. Więc nie przesądzajmy, ale nie patrzmy na Śląsk pod kątem tego, co będzie się działo z górnikami. Oni raczej mają zaplanowane, że do emerytury wszyscy dopracują. Ja mam inny dzisiaj orzech do zgryzienia, bo ci ludzie szybciej odejdą z tych kopalń, niż zdążymy to górnictwo zamknąć. Może jeszcze trzeba będzie ich wykształcić, bo będziemy potrzebować inżynierów i ludzi do pracy, żeby w tym 2049 roku, jak będą działać jeszcze elektrownie węglowe, dalej móc wydobywać węgiel.

Ostatnio głośno o inwestycjach kolejowych, które u nas się dzieją. Dużo mówi się o budowie kolei metropolitalnej, w skrócie śląskiego metra. To może być taki game changer dla tego regionu? Sprawna komunikacja to jest coś, czego nam brakuje, a co może być argumentem, żeby rzeczywiście tutaj starać się o pracę i zostać? 

Mamy taką w ogóle tendencję do trochę narzekania, nie zauważania czegoś, co mamy. Jako marszałek województwa spotykam się z innymi marszałkami innych regionów i wszyscy nam tego zazdroszczą. Już mówią, że mamy świetną komunikację. Oczywiście ona nie jest idealna. Zawsze ją można poprawić i w tym kierunku idziemy, ale ona jest niezła. Przebudowa węzła katowickiego i budowa nowej trasy na Ostrawę zmieni w ogóle układ, jeżeli chodzi o kolej w regionie. Województwo śląskie jest na wielkich zakupach. Razem z metropolią kupujemy nowe składy pociągów, więc będziemy po nowych szynach, w nowych wagonach, szybciej i sprawniej mogli przemieszczać się do szkoły, pracy czy na zakupy. 

Chcemy pojechać z dużą konferencją na temat transportu do Warszawy, żeby też się tym pochwalić. Wygraliśmy ostatnio wspólnie z metropolią trzy konkursy europejskie na nowe składy. Mamy o czym opowiadać, inni nam zazdroszczą, a mieszkańców tylko można zachęcać - korzystajcie z transportu publicznego, jest naprawdę niezły.

I tutaj wychodzą statystyki. Ponad 700 samochodów w samych Katowicach na 1000 mieszkańców. Co wobec tego jest nie tak? 

Chyba jest dobrze, bo stać nas na te samochody.

Tylko nie chcemy korzystać z komunikacji publicznej tak, jak byśmy mogli. 

Oczywiście, że miarą rozwoju dużych miast jest nie to, ile mamy samochodów, tylko właśnie ilu ludzi korzysta z komunikacji publicznej. I województwo śląskie i miasta są na wielkich zakupach. Ostatnio w Jaworznie przekazywaliśmy flotę autobusów elektrycznych i to naprawdę dobrze działa. Na kolej zaczyna być wielka moda, coraz trudniej kupić bilet na pociąg, szczególnie w wakacje. Ludzie chcą się przesiadać. Ja podróżuję na razie weekendowo pociągami i widzę, jak jest wielkie obłożenie. Ludzie dalej jeżdżą samochodami, bo my w ogóle więcej podróżujemy. Samochodów jest więcej, ale pasażerów kolei też odnotowujemy poważne wzrosty. No i to jest jakiś miernik jakości życia. Po pierwsze, że stać nas na samochody. To dobrze, jak mamy dwa, trzy w rodzinie. Kiedyś nie mieliśmy nic, więc to pokazuje, gdzie jesteśmy jako Polacy, jako Polska. A żeby omijać korki, żeby nie stać w korkach, bo dużo aut, to przesiadajmy się na Koleje Śląskie i naprawdę dużo szybciej, bezpieczniej, komfortowo dojedziemy do pracy czy szkoły. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chcą postawić na górnictwo. Kanada szuka kapitału na budowę kopalń

Jak pisze portal Mining.com, premier Mark Carney podkreślił znaczenie górnictwa w globalnym planie inwestycyjnym Kanady o wartości 1 biliona dolarów kanadyjskich. 

Wydobywamy około 40 różnych kopalin – uwarunkowania są nieprzyjazne

XIII Szkoła Górnictwa Odkrywkowego odbywała się w czasie niepewności o przyszłość górnictwa. Unia Europejska postawiła sobie ambitne cele w zakresie redukcji emisji CO2, które w oczywisty sposób dotykają sektor górniczy, elektroenergetyczny, ciepłowniczy oraz wiele branż energochłonnych.

Aż 4 miliardy zysku górniczo-energetycznego giganta wobec straty 7,12 mld zł rok wcześniej

PGE Polska Grupa Energetyczna miała 4,05 mld zł zysku netto w I półroczu 2026 r. w porównaniu z 7,12 mld zł straty netto rok wcześniej - wynika z opublikowanego we wtorek raportu finansowego grupy. Przychody w I półroczu wyniosły 32,72 mld zł wobec 30,97 mld zł rok wcześniej.

Ta kopalnia chce wyprodukować w tym roku 8 mln ton węgla

Kopalnia w Bogdance chce wyprodukować 8 mln ton węgla handlowego w 2026 r. - poinformował we wtorek prezes LW Bogdanka Zbigniew Stopa. W jego ocenie są przesłanki do podwyżek cen węgla w kolejnych okresach.