Wojciech Romański: Z kopalni nie widać kryzysu?

Roszczenia płacowe zwykle intensyfikują się na przełomie roku. Wydawałoby się jednak, że w obecnej sytuacji – kiedy nawet małe dzieci słyszały o krążących po świecie widmach kryzysu i recesji – związki zawodowe skupią się na sprawach znacznie bardziej na czasie, przede wszystkim ochronie miejsc pracy, a żądania podwyżek odłożą na lepsze czasy.

I faktycznie tak się dzieje – coraz częściej pojawiają się komunikaty o porozumieniach zakładających zamrożenie bądź wręcz zmniejszenie płac, zmianę systemu pracy itp. w zamian za ograniczenie redukcji pracowników bądź zachowanie status quo - napisała \"Rzeczpospolita\".

Tak jednak działają przede wszystkim związkowcy w przedsiębiorstwach prywatnych, którzy – prócz kodeksu pracy – najwyraźniej studiowali także podstawy ekonomii. Natomiast wiele związków z firm państwowych (choć i tu są wyjątki) wyraźnie kryzysu nie widzi bądź go nie uznaje. Co więcej, mogą mieć rację, bo czy możemy sobie wyobrazić tak dużą determinację rządu Donalda Tuska, że – idąc śladem Margaret Thatcher – zamknie on strajkujące kopalnie?

Bądźmy poważni. Zarządy spółek górniczych, bo tam roszczenia tradycyjnie są największe, tak naprawdę stoją na straconej pozycji, a wraz z nimi budżet państwa. Jeśli ewentualny strajk powiększy straty kopalń, i tak wcześniej czy później zostaną one wyrównane z państwowej kasy. Jeśli związki wywalczą podwyżki, w ostatecznym rachunku i tak zapłacimy za nie my.

Pytanie, czy ratunkiem przed taką sytuacją byłaby prywatyzacja, na którą zresztą teraz znów nie jest właściwy czas. Jedno jest pewne – prywatny właściciel ma znacznie mniej skrupułów, gdy zaczyna przegrywać w starciu z rachunkiem ekonomicznym. W przypadku niepopularnych decyzji można mu co najwyżej przypiąć łatkę brutalnego kapitalisty. Państwowy właściciel będzie – niestety – bał się jej jak ognia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?