Wojciech Nagel: Należy wprowadzić kryterium dochodowe dla 13. emerytury

fot: Materiały prasowe

- W interesie rządu powinno być wydłużanie aktywności zawodowej, połączone z zachętami podatkowymi lub finansowymi dla osób dłużej pracujących po uzyskaniu uprawnień emerytalnych - uważa Wojciech Nagel

fot: Materiały prasowe

Polskie społeczeństwo się starzeje, coraz mniej osób pracujących przypada na jednego emeryta. Rząd zamiast zachęcać do dłuższej pracy, wynagradza emerytów dodatkowymi emeryturami - 13. i 14. Czy słusznie? Na te pytania w rozmowie z portalem netTG.pl odpowie dr Wojciech Nagel, ministr ds. ubezpieczeń społecznych Gospodarczego Gabinetu Cieni Business Centre Club, były doradca Ministra Pracy i Polityki Społecznej. 

- Polskie społeczeństwo się starzeje, coraz mniej osób pracujących przypada na  jednego emeryta. Co rząd powinien zrobić, by poprawić te niekorzystne tendencje?
- W zakresie i interesie działania Ministerstwa Rozwoju Pracy i Technologii powinno być  wydłużanie aktywności zawodowej, połączone z zachętami podatkowymi lub finansowymi dla osób dłużej pracujących po uzyskaniu uprawnień emerytalnych. Spadająca liczba pracujących wobec rosnącej populacji emerytów i rencistów czyni projekt ważnym do opracowania i wdrożenia.

W 2017 r. Ministerstwo Rozwoju wystąpiło z inicjatywą, której istotą było finansowe nagradzanie obywateli, decydujących się na pozostanie na rynku pracy po uzyskaniu uprawnień emerytalnych. Założenia projektu obejmowały zachęty związane z pozostaniem na rynku pracy dłuższym o rok lub dwa lata. To było dobre rozwiązanie.

- Ale rząd, zamiast zachęcać do dłuższej pracy, wynagradza emerytów dodatkowymi emeryturami - 13. i 14. Słusznie?
- Powinno być wprowadzone  kryterium dochodowe  dla tzw. 13. emerytury. Świadczenie powinno być skierowane tylko do osób szczególnie potrzebujących, posiadających najniższe emerytury. Oznaczałoby to rzeczywisty wymiar solidarnościowy i pomocniczy, zgodnie z kanonami polityki społecznej. Obecnie świadczenie jest kierowane przykładowo wobec wynagrodzenia na poziomie 2 tys. zł i 10 tys. zł. Nie znajduje to racjonalnego uzasadnienia.

- Czy przyszli emeryci, ze względu na coraz mniej osób na rynku pracy, powinni  niepokoić się o wysokość swoich  emerytur?
- Tak. Dlatego powinna być promocja aktywnego oszczędzania na cele emerytalne, zarówno w formach grupowych, jak i indywidualnych m.in. w PPK, IKZE, IKE. Obecnie promocja PPK jest realizowana głównie przez instytucje finansowe, w szczególności grupę PFR. 

- Czy rząd podejmuje właściwe  działania ws. zachęt do dłuższej pracy dla osób, które weszły w wiek emerytalny?
- Tak. Pozytywne oceniam m.in. zapowiedzi rządu dotyczące premiowania dłuższego pozostawania na rynku pracy i nie przechodzenia do sfery świadczeń emerytalnych z ZUS. Jednak ogólna strategia demograficzna do 2040 r. wymaga uszczegółowienia i uzupełnienia o narzędzia wspierające medycznie dzietność. 

- Czy oskładkowanie umów zleceń i o dzieło to dobry pomysł?
- Zapowiedź pełnego, tzw. oskładkowania umów zleceń i o dzieło począwszy od 2022 r. to nie najlepsze rozwiązanie. Wprowadzenie na agendę tego typu projektu zmian w okresie wzmożenia sytuacji epidemicznej i zagrożenia częściowym lockdown’em w gospodarce jest dla przedsiębiorców oraz ekspertów niezrozumiałe. Tym bardziej iż takie branże, jak: gastronomiczna, turystyczna, motoryzacyjna czy eventowa objęte są, w większości, dotychczasowymi rozwiązaniami składkowymi, charakterystycznymi dla umów cywilnoprawnych. Wymieniony projekt unieważniłby w znacznym stopniu sens rządowych tarcz bezpieczeństwa dla firm, które wprowadzono w szerokim zakresie w latach 2020 i 2021.

- Ale oskładkowanie  dobrze wpłynie  na wysokość przyszłych emerytur...
- Opinia, iż ewentualne, pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych oznacza „pochylenie się nad problemem przyszłych emerytur Polaków”, nie znajduje żadnego odzwierciedlenia w faktach. Jeśli projektowane zmiany wejdą w życie, uderzą w sposób bezpośredni w program Pracowniczych Planów Kapitałowych. Sama ich zapowiedź zagraża skuteczności przygotowywanej kampanii Ministerstwa Finansów i Polskiego Funduszy Rozwoju na rzecz powrotu do PPK. Obserwujemy pogarszająca się wydolność funduszy w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (62-75 proc.). Coraz więcej trzeba dopłacać, coraz mniej strukturalnie płynie ze składek do ZUS. 

- W okresie pandemii firmy „wypychały” na emeryturę swoich pracowników, zmniejszały zatrudnienie i  w ten sposób poprawiały swoją sytuację ekonomiczną.
- A to spowodowało gwałtowne odejścia z rynku pracy, tj. spadek o ok. 200 tys. osób w wieku produkcyjnym i wzrost o blisko 200 tys. osób w wieku emerytalnym. I działo  się to w okresie spadku pokrycia wydatków z FUS składkami (spada ono z 83 proc. w 2019 r. do 74 proc. w 2021 r.) oraz kosztownych programów społecznych wprowadzanych bez kryterium dochodowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.