Wody dołowe ogrzeją mieszkania
– Ze strony polskiej w projekcie badawczym uczestniczą jeszcze dwaj partnerzy: Uniwersytet Śląski oraz gmina Czeladź. W sumie bierze w nim udział około 20 partnerów z całej Unii Europejskiej – wyjaśnia Marek Tokarz, prezes SRK.
Pierwszy taki projekt został zrealizowany w mieście Heerlen w Holandii, na dawnych terenach górniczych. Jego koordynator podzielił się swoimi doświadczeniami z jego realizacji z polskimi podmiotami zainteresowanymi pomysłem.
– Spotkanie jest efektem rozmów, jakie SRK prowadziła z gminami górniczymi i developerami, którzy mogą stać się naszymi partnerami. My, jako spółka inicjujemy projekt i wnosimy do przedsięwzięcia wodę, potrzebny jest inwestor, który w projekt zainwestuje. Znaczną część finansowania pozyskać można z funduszy unijnych – mówi prezes Tokarz.
SRK, wśród innych statutowych zadań, ma także pompowanie wód dołowych. Możliwość wykorzystania wód do ogrzania budynków umożliwi spółce nie tylko uzyskanie dodatkowych przychodów, a więc korzystanie w mniejszym stopniu z dotacji budżetowej, ale także przyniesie wymierne efekty ekologiczne.
Aby pomysł udało się zrealizować, muszą być spełnione dwa warunki: temperatura wody musi wynosić ponad 9 stopni Celsjusza (ten warunek jest spełniony, wody dołowe z polskich kopalń mają 16–25 stopni), a inwestycja, która ma zostać ogrzana wodami dołowymi, musi znajdować się w pobliżu ujęcia wody.
Według polskich norm prawnych wody kopalniane, choć faktycznie pełnią taką funkcję, nie są traktowane jak odnawialne źródło energii. Traktowane są jako tak zwana „niska energia” – egzergia. Poprzez wykorzystanie tego źródła energii wpłynąć można jednak pośrednio na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla ze stacjonarnych ciepłowni i elektrowni.