Wodór: Transformacja energetyczna to kluczowe wyzwanie cywilizacyjne dla Polski

fot: Kajetan Berezowski

- Jedno jest pewne, jeśli wodoru nie będzie dużo i taniego, to gospodarki krajowej na wodór nie przestawimy - podkreśla dr inż. Aleksander Sobolewski

fot: Kajetan Berezowski

- Dolina Wodorowa skupi w sobie trzy rodzaje podmiotów: naukowe, gospodarcze i społeczne. Bez podmiotów gospodarczych niewiele zdziałamy - mówi dr inż. ALEKSANDER SOBOLEWSKI, dyrektor  Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu.

Jak bardzo wodór pomoże nam w transformacji energetycznej naszej gospodarki?
Transformacja energetyczna to kluczowe wyzwanie cywilizacyjne dla Polski. W jej ramach odchodzimy stopniowo od węgla i będziemy podążać w kierunku gospodarki wodorowej. Docelowo pójdziemy w kierunku wodoru „zeroemisyjnego”, czyli wodoru wyłącznie zielonego.

Transformacja polskiej energetyki i polskiego przemysłu w kierunku gospodarki wodorowej będzie oczywiście prowadziła przez wodór o wielu barwach. Generalnie chodzi o to, żeby w końcowym rozrachunku istotnie obniżyć emisje gazów cieplarnianych.

Wodór, który będzie produkowany z węglowodorów, na przykład z gazu ziemnego lub być może z węgla – lecz koniecznie z usuwaniem CO2 – musi być traktowany jako wodór niskoemisyjny. Komisja Europejska również traktuje tego typu wodór jako niskoemisyjny. Pamiętajmy, że nie ma wodoru zupełnie bezemisyjnego.

Co zatem począć z dwutlenkiem węgla? Gdzie go ulokować? Wracają pytania z okresu, kiedy propagowano technologię CCS.
Owszem. Dwutlenek węgla należy usunąć, a następnie coś z nim zrobić. W grę wchodzi metoda geologiczna, a więc podziemna sekwestracja, czego byśmy docelowo raczej nie chcieli, bądź też wykorzystanie tego gazu do innych celów użytecznych, takich jak syntezy chemiczne, SNG, metanol itp.

Jedno jest pewne, jeśli wodoru nie będzie dużo i taniego, to gospodarki krajowej na wodór nie przestawimy. Każdy przemysłowiec, albo odbiorca końcowy, wychodzi z prostego założenia, jeśli ma stosować gaz ziemny i płacić za emisję CO2, albo alternatywnie stosować wodór i ponosić te same koszty, to jest mu wszystko jedno. Ale jeśli wodór będzie tani i powszechnie dostępny w przemysłowych ilościach, to na wodór chętnie przejdzie bez dodatkowej zachęty. Wszyscy po prostu liczą pieniądze.

Jak uczynić wodór ogólnodostępnym i tanim źródłem energii?
Nie da się tego wykonać wyłącznie w świecie nauki. Dlatego Dolina Wodorowa skupi w sobie trzy rodzaje podmiotów: naukowe, gospodarcze i społeczne. Bez podmiotów gospodarczych niewiele zdziałamy. Czekamy na lokomotywy biznesowe, które pociągną wodorowe projekty. Oczywiście, że potrzebne będzie wsparcie państwa. Trzeba wreszcie wyjść z fazy badań laboratoryjnych i rozpocząć fazę pilotażową i demonstracyjną. Do tego niezbędny jest udział dużych firm, takich jak Orlen czy Grupa Azoty.

Wszystkie państwa będące obecnie pionierami w dziedzinie gospodarki wodorowej to takie, w których kierowano bardzo duże pieniądze na tego rodzaju przedsięwzięcia. Środki na rozwój gospodarki wodorowej w naszym kraju powinny być kierowane na projekty o charakterze demonstracyjnym, czyli tam, gdzie wykluwa się technologia. Sam proces naukowy mamy już bowiem za sobą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.