Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.88 PLN (+3.17%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.50 PLN (-0.18%)

ORLEN S.A.

129.36 PLN (+0.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.31 PLN (-0.98%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.00 PLN (-0.22%)

Enea S.A.

20.78 PLN (+0.68%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (0.00%)

Złoto

5 100.64 USD (+0.04%)

Srebro

83.50 USD (-1.07%)

Ropa naftowa

99.95 USD (-1.68%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+1.08%)

Miedź

5.80 USD (-0.51%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.88 PLN (+3.17%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.50 PLN (-0.18%)

ORLEN S.A.

129.36 PLN (+0.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.31 PLN (-0.98%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.00 PLN (-0.22%)

Enea S.A.

20.78 PLN (+0.68%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (0.00%)

Złoto

5 100.64 USD (+0.04%)

Srebro

83.50 USD (-1.07%)

Ropa naftowa

99.95 USD (-1.68%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+1.08%)

Miedź

5.80 USD (-0.51%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Wodór to paliwowe remedium?

Auto wodor toyota

fot: Toyota

Toyota - producent pierwszych samochodów z ogniwami paliwowymi, buduje stację tankowania wodoru w Polsce

fot: Toyota

Bezemisyjny napęd wodorowy może być przyszłością transportu. Na razie jednak, jak każda młoda technologia, jest obarczony chorobami wieku dziecięcego, które trzeba dopiero wyeliminować. Jednym z kluczowych graczy, wdrażających technologię wodorową na polskim rynku, chce zostać Jastrzębska Spółka Węglowa.

Pojazdy napędzane wodorem – samochody i lokomotywy, to wciąż nowość. Jedną z podstawowych zalet takich pojazdów jest bezemisyjność – produktem ubocznym emitowanym przez ogniwo wodorowe produkujące prąd jest jedynie para wodna. Co ważne, seryjnie produkowane samochody osobowe nie mają wad elektrycznych kolegów – można je zatankować w kilka minut, a zasięg jest porównywalny do pojazdów spalinowych. Póki co problemem jest wysoka cena pojazdów napędzanych wodorem i fakt, że paliwo trzeba tankować pod bardzo wysokim ciśnieniem.

Trzecia droga
Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej wskazuje, że oprócz produkcji węgla i koksu, która jest oczywiście podstawową działalnością, jego spółka koncentruje się również na wykorzystaniu produktów ubocznych powstałych w procesie koksowniczym. Takim surowcem może być właśnie wodór uzyskiwany z gazu koksowniczego.

- Patrzymy na wodór jako równoległe i komplementarne źródło zasilania, przede wszystkim w stosunku do zasilania bateryjnego. Ograniczenia w pozyskaniu surowców do baterii mogą stanowić dużą barierę w rozwoju tego przemysłu. Wrażliwym surowcem jest chociażby kobalt, którego wydobycie jest skoncentrowane w Kongo. Dlatego chcemy postawić na możliwość separacji wodoru z gazu koksowniczego. Jesteśmy w stanie produkować wodór, również w najczystszej jakości „pięciu dziewiątek”, którym można zasilać ogniwa wodorowe – zaznacza prezes Ozon.

Jak przypomina szef JSW, spółka zamierza nie tylko produkować wodór z gazu koksowniczego (pierwsza instalacja ma powstać w dąbrowskiej koksowni Przyjaźń), ale także ogniwa wodorowe służące do napędzania pojazdów (taka fabryka ma powstać w Suszcu, na terenie zamkniętej kopalni Krupiński). Pierwszym odbiorcą paliwa wodorowego z JSW ma być Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, a ściślej mówiąc autobusy jeżdżące po miastach i gminach należących do GZM.

Najlepsze miejsce
- To ok. 1500 autobusów. Jesteśmy w stanie z naszych koksowni produkować 8 tys. t najczystszego wodoru, co pozwoliłoby na zasilanie 900 autobusów rocznie o przebiegu dziennym 300 km. Jeśli udałoby się nam być w metropolii producentem takiego czystego wodoru, następnie postawić kilka stacji, moglibyśmy rozpocząć tę ścieżkę mobilności w oparciu o komunikację miejską. Kilkaset autobusów będzie zaczynem, który mógłby uruchomić tę ścieżkę w Polsce. Gdzie jest najlepsze miejsce na wdrożenie takiej technologii, jeśli nie na Śląsku? – pyta retorycznie szef JSW.

Jak podkreśla Ozon, dużym atutem projektu są polskie firmy, które produkują autobusy elektryczne – Solaris i Ursus, natomiast nasz kraj jest wciąż białą plamą na wodorowej mapie świata. Podczas gdy na świecie jest już 350 stacji wodorowych, w samej Europie prawie 150, to w Polsce nie ma ani jednej.

- Konsumenci, którzy chcieliby kupić auto napędzane wodorem, nie mają gdzie tankować. Jeśli wyprodukowany przez Solarisa autobus jedzie do Hamburga, to można go zatankować dopiero w Berlinie. Kolejnym problemem jest cena, bo autobus wodorowy jest o 20-25 proc. droższy od autobusu elektrycznego. Dlatego największym wyzwaniem oprócz naszej współpracy z GZM, jako odbiorcą wodoru, będzie również współpraca z NCBiR i NFOŚ, które pozwolą pokryć tę większą różnicę kosztów – mówi Ozon.

Kazimierz Karolczak, przewodniczący GZM twierdzi, że jednym z kluczowych elementów przemawiających za wyborem napędu wodorowego jest jego całkowita bezemisyjność i troska o poprawę jakości powietrza.

- Metropolia ma sporo zalet, ale ma też jeden największy problem – to kwestia jakości życia i jakości powietrza. Musimy zrobić jak najwięcej i w jak najkrótszym czasie, żeby o tę jakość powietrza powalczyć. Jednym z elementów powodujących to zanieczyszczenie jest właśnie transport publiczny, tak więc jesteśmy mocno zainteresowani rozwojem autobusów elektrycznych. Natomiast dostępne technologie mają sporo wad. To jest choćby kwestia zasięgu i czasu ładowania. W sytuacji, kiedy w naszej konurbacji na trasy wyjeżdża ponad 1000 autobusów dziennie, a odległości między gminami czasami są dłuższe niż obecne zasięgi autobusów elektrycznych, to wodór jawi się jak takie cudowne remedium. Można go bardzo szybko zatankować i pozwala uzyskać duże przebiegi. Mam nadzieję, że technologia wodorowa zostanie szybko ujarzmiona i zostaną wprowadzone rozwiązania i możliwości produkcyjne, bo w tym momencie zyskalibyśmy zeroemisyjny transport na terenie metropolii, bez istotnych wad baterii. Autobusy wodorowe są rzeczywiście dużo droższe, ale musimy też myśleć o kosztach środowiskowych – twierdzi Karolczak.

Przykład Japonii
Przewodniczący GZM podaje przykład Japonii jako kraju, w którym technologia wodorowa szybko się rozwija i stała się już istotną gałęzią gospodarki. W ocenie Karolczaka tak również może stać się w Polsce i na Śląsku. Na razie jednak pierwsze próby wiążą się z prozaicznymi problemami.

- W Tokio na targach dotyczących rozwiązań wodorowych, w których uczestniczyłem, był również Sadiq Khan, burmistrz Londynu. Khan zaraz po powrocie ogłosił, że kupuje 10 samochodów i przekazuje policji, żeby nie zanieczyszczać powietrza w centrum Londynu. Chciałem to samo zrobić u nas, ale okazuje się, że w Polsce regulacje nie pozwalają na razie zarejestrować samochodu na wodór. Musimy coś z tym jak najszybciej zrobić – deklaruje przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

O uruchomieniu zamówienia dotyczącego opracowania innowacyjnych zasobników wodoru, czyli urządzeń w których można przechowywać paliwo informuje Marek Palka z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

- W tym momencie jest to problem i jedna z barier przy wprowadzaniu tej technologii w pojazdach. Istniejące obecnie zasobniki to zasobniki wysokociśnieniowe, w związku z tym wodór nie jest łatwym paliwem do przechowywania. Dlatego ważne jest, aby nadać impuls rozwojowi tych technologii. Takim impulsem jest właśnie nasz program. Zachęcamy do udziału instytuty i ośrodki naukowo-badawcze, a cała alokacja środków na to zamówienie to prawie 40 mln zł – stwierdza Palka.

Nowy rynek

Dostawcą wodoru jako paliwa dla pojazdów chce być również Grupa Azoty. Koncern jest obecnie największym producentem wodoru, który jest wykorzystywany jako surowiec w przemyśle chemicznym.

- W tym momencie naszym celem jest wejście na rynek jako dostawca – hurtowy lub detaliczny – dla pojazdów. To dla nas nowy rynek. Pracujemy nad koncepcją techniczno-kosztową w kierunku opracowania założeń dystrybucji detalicznej wodoru na rynku polskim – zapowiedział Wojciech Satora, dyrektor ds. innowacji technologicznych w Grupie Azoty. Nie wykluczył zarówno współpracy w tym zakresie z dystrybutorami paliw działającymi na polskim rynku ani budowy własnej pilotażowej stacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja? Jest całkiem dobrze

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2026 r. wzrosły rdr o 2,1 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,3 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. To jest zbieżne z oczekiwaniami rynku. Co najbardziej podrożał? Koszty mieszkania.

Spośród 100 mld zł inwestycji Taurona do 2035 r., 25 mld zł w woj. śląskim

Prezes Lot wystąpił na konferencji “Program inwestycji Grupy Tauron - local content“, zorganizowanej w Jaworznie w kompleksie, w którym działa węglowy blok 910 MW Taurona i wokół którego prowadzone są najnowsze inwestycje grupy.Prezes mówił m.in., że fundamentem planu inwestycyjnego dla regionu jest ewolucyjna transformacja energetyczna. W miejscach, gdzie dotąd działają elektrownie konwencjonalne, mają powstawać nowoczesne rozwiązania energetyczne, z którymi ma współgrać zmodernizowana sieć energetyczna.Zgodnie ze strategią Tauron zamierza w ciągu 10 lat, do 2035 r., zainwestować ogółem 100 mld zł, w tym 60 mld zł w dystrybucję, 30 mld zł w źródła odnawialne i 5 mld zł w ciepło. W czwartek prezes Lot wskazał, że jedna czwarta z tej wartości pozostanie w woj. śląskim.- Potwierdzamy, że co najmniej 25 mld zł będzie wydawane tutaj - zapowiedział szef Taurona, wskazując, że do woj. śląskiego trafi 30 proc. nakładów inwestycyjnych ogółem w dystrybucję (16 mld zł), 99 proc. nakładów w wytwarzanie (4 mld zł), 96 proc. nakładów w ciepło (4 mld zł) i 1 mld zł na pozostałe przedsięwzięcia.- Odnośnie local contentu, to oprócz tej ogólnej definicji, koncentrujemy się na lokalnych społecznościach, gdzie prowadzimy biznes. Nie ma możliwości, żeby Tauron pozostawił te miejsca, w których prowadzi działalność - zadeklarował Lot.Jak wyjaśniał, Tauron czuje się odpowiedzialny, aby w miejscach, w których będzie znikała energetyka konwencjonalna, doprowadzić do zastąpienia jej innym biznesem.Wiceprezes Taurona ds. zarządzania majątkiem i rozwoju Michał Orłowski przedstawił szczegóły planu inwestycyjnego w woj. śląskim. Mówiąc o Jaworznie wymienił szczytową inwestycję gazową o mocy ok. 600 MW elektrycznych, na którą spółka wygrała kontrakt mocowy oraz źródło ciepła dla miasta oparte o miks kotłów gazowo-olejowych (3x10 MW i 2x22,5 MW), kotłów elektrodowych (2x14,5 MW), silników gazowych (2x4,5 MW), a także magazynu ciepła (400 MWh).Ponadto Tauron planuje budowę w Jaworznie elektrolizera o mocy 20 MW - pod kątem dostaw wodoru dla podmiotów zewnętrznych. Orłowski wskazał, że takiemu nagromadzeniu inwestycji w tej lokalizacji sprzyja istniejąca infrastruktura dystrybucyjna, bliskość farm fotowoltaicznych w Jaworznie i w Mysłowicach oraz możliwość wspólnego zarządzania systemowego.- Lokalizacje elektrowni są świetnym miejscem dla magazynowania energii, ponieważ wokół jest realizowana bardzo silna infrastruktura przyłączeniowa, która dawniej wyprowadzała moc z bloków węglowych, natomiast teraz można ją wykorzystać także na inne potrzeby - tłumaczył wiceprezes.

Orlen rozwija flotę gazowców. Dwie nowe jednostki gotowe

Grupa Orlen zwiększa swoje możliwości transportu skroplonego gazu ziemnego. W stoczni Hanwha Ocean w Korei Południowej odbyła się uroczystość nadania imion dwóm nowoczesnym gazowcom LNG, które dołączą do floty koncernu. Jednostki zwiększą stabilność i elastyczność dostaw gazu do Polski oraz wzmocnią bezpieczeństwo energetyczne regionu. Każdy z nowych statków może jednorazowo dostarczyć do kraju tyle gazu, ile zużywa nawet dwa miliony gospodarstw domowych.

Domański: Rząd podejmie działania, by wszystkie zaplanowane wydatki z SAFE były realizowane

Rząd będzie podejmował działania, aby wszystkie wydatki zaplanowane w programie SAFE były realizowane - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że ze strony rządu będzie “zdecydowana odpowiedź“ na czwartkowe weto prezydenta do ustawy wdrażającej program.