Woda z ruchu Ziemowit stanie się składnikiem Piwa Górnośląskiego

fot: Maciej Dorosiński

Z wody wydobywanej z głębokości ponad 400 m od lat korzystają już górnicy z ruchu Ziemowit. Teraz stanie się ona składnikiem Piwa Górnośląskiego

fot: Maciej Dorosiński

Piwo Górnośląskie to kultowa marka, która już niebawem ma wrócić na rynek. Umowę w tej sprawie podpisano w ubiegłym tygodniu w Zabrzu. Zawarły ją Muzeum Górnictwa Węglowego i Browar Zabrze. Do inicjatywy tej dołączy także Polska Grupa Górnicza, która udostępni do produkcji piwa, wodę pochodzącą z wyrobisk ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit.

Jej walory docenili uczestnicy grudniowego szczytu klimatycznego COP24, który odbywał się w Katowicach oraz Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie. Pojawiły się nawet pytania, czy sama „Ziemowicianka” wejdzie do regularnej sprzedaży. Jak ustalił portal netTG.pl,na razie PGG nie ma planów, by wejść na rynek producentów wody mineralnej. Na pewno jednak woda z ruchu Ziemowit będzie składnikiem piwa. 

Kopalniana woda czerpana jest z pompowni, z głębokości ponad 400 m pod ziemią, gdzie spływa z północnych granic obszaru górniczego kopalni Ziemowit - z rejonów zlikwidowanych szybów Piast II i Hołdunów. Naturalnie oczyszczona i wzbogacona woda jest jakościowo lepsza od wielu znanych marek wody mineralnej. Całkowita zawartość składników mineralnych wynosi w niej ok. 800 mg na dm sześc. Zawiera m.in.: magnez, sód, wapń, wodorowęglany, chlorki i siarczany.

Zakład górniczy w Lędzinach, należący do Polskiej Grupy Górniczej, jest jednym z niewielu w Polsce, tak bogatych w wodę. Wpływ na to mają warunki geologiczne, hydrogeologiczne i prowadzona w tym rejonie w latach ubiegłych eksploatacja górnicza.

W związku z tym, że woda z ruchu Ziemowit ma posłużyć do produkcji piwa organizacje związkowe z kopalni zwróciły się do dyrekcji kopalni, aby pracownicy z lędzińskiego zakładu otrzymywali Piwo Górnośląskie. Miałoby ono być dostępne po pracy z dystrybutorów podobnych do tych, z których górnicy czerpią wodę.

Aktualizacja

Tekst powstał z okazji prima aprilis. Mamy nadzieję, że żart przypadł do gustu naszym Czytelnikom. 

Redakcja

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.