Woda z kopalni ogrzeje Muzeum Śląskie
- Woda z kopalń, zarówno czynnych, jak i nieczynnych, musi być wypompowywana, by nie zalała wyrobisk. Jest ciepła, warto wykorzystać jej potencjał - mówi Sylwia Jarosławska-Sobór, rzeczniczka GIG.
Wtóruje jej autorka projektu dr Eleonora Solik-Hełiasz, która przekonuje, że instalacja geotermalna jest tańsza niż ogrzewanie węglem, chroni środowisko (minimalna emisja C02) i obniża koszty zakupu energii elektrycznej.
Muzeum Śląskie jest oddalone o 150 m od szybu Bartosz, którym pompowana jest woda z głębokości 477 m. Nie będzie więc kosztów transportu energii, a placówka dzięki instalacji miałaby własną ciepłownię.
Z wyliczeń GIG wynika, że z dawnej kopalni Katowice wypompowuje się na godzinę 324 - 378 m sześć, wody, muzeum potrzebuje ich 109,6 m sześć, co pozwala na dodatkowe rezerwy - nadwyżki energii mógłby np. kupić Vattenfall (największy na Śląsku dystrybutor energii).
Podobne instalacje mogą być zakładane także w innych kopalniach. Ale koszty nie są małe - średnia instalacja kosztuje ok. 3,5 min zł. Dlatego m.in. Śląski Urząd Marszałkowski stara się o dofinansowanie projektu z funduszy unijnych - podkreśla \"RZ\".