W ubiegłym roku wyprodukowano 600 nowych wzorów środków ochrony indywidualnej dla górników. Rocznie wydaje się na nie około 300–350 mln zł. Producenci mają zatem mocne powody do zabiegania o zainteresowanie swoimi wyrobami. Pojawia się coraz więcej wątpliwości, czy nowości rynkowe są lepsze od starych wzorów, dobrze sprawdzonych w kopalnianych warunkach. W ubiegłym roku inspektorzy Wyższego Urzędu Górniczego skontrolowali 140 wyrobów dla górnictwa. Nie wszystkie spełniały normy, dlatego dwa wycofano z ruchu zakładów górniczych, kilkanaście producenci zdołali poprawić. Bublem okazał się np. wentylator, który zamiast zmniejszać zagrożenie wybuchem, sam je stwarzał. Mówiono o tym podczas XXIV posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie (powołanej przy Wyższym Urzędzie Górniczym, która obradowała 28 kwietnia br.
29-osobowa Komisja (skupiająca przedstawicieli pracodawców górniczych, związków zawodowych, instytutów naukowych, Ministerstwa Gospodarki) wypracowywała wnioski dla Zespołu Trójstronnego do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników.
– Nasi inspektorzy nie są w stanie sprawdzić wszystkich zasobów magazynowych. We wszystkich kopalniach powinny powstać zespoły do przeprowadzenia wewnętrznych kontroli wyrobów zakupionych do ochrony indywidualnej. W magazynach jest sporo nowych kasków, koszul, ubrań, rękawic, masek przeciwpyłowych i nauszników. Pracodawcy będą chcieli mieć pewność, że zostały wykonane z właściwych materiałów pod względem elektrostatycznym – mówi Mirosław Koziura, wiceprezes WUG.
Komisja Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie obradowała pod przewodnictwem prof. Józefa Dubińskiego, dyrektora Głównego Instytutu Górnictwa. Omówiono stan bezpieczeństwa pracy w górnictwie w 2008 r. oraz pierwszych czterech miesiącach br. Dyskutowano o działaniach podjętych przez urzędy górnicze w celu poprawy bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Zapoznano się z wynikami ankiety dotyczącej adaptacji zawodowej nowo przyjętych górników do pracy w podziemnych zakładach (m.in. szkoleń specjalistycznych), którą przygotował i przeprowadził WUG. Zaprezentowano opinie GIG na temat funkcjonującego w polskim górnictwie systemu doboru i stosowania środków ochrony indywidualnej.
Unia Europejska chce chronić producentów stali
Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.