Wniosek o powołanie Hanny Trojanowskiej na pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej

W środę złożony został wniosek w sprawie powołania na stanowisko pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej Hanny Trojanowskiej - poinformował w środę PAP wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Wniosek musi być podpisany przez premiera Donalda Tuska.

W środę \"Gazeta Wyborcza\" cytowała szefa doradców premiera, Michała Boniego, który zapowiedział, że zaraz po wpłynięciu wniosku od ministra gospodarki, premier powoła Trojanowską.

Hanna Trojanowska jest dyrektorem departamentu spraw międzynarodowych i nowych technologii w Polskiej Grupie Energetycznej (PGE).

13 stycznia br. rząd przyjął uchwałę w sprawie działań na rzecz rozwoju energetyki jądrowej. Premier Donald Tusk poinformował wówczas, że powołany zostanie pełnomocnik rządu ds. polskiej energetyki jądrowej. Kandydata na to stanowisko miał wyznaczyć wicepremier Pawlak. Według wstępnych ustaleń, pełnomocnik miał jednocześnie pełnić funkcję podsekretarza stanu w resorcie gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.