Wnikliwie ocenimy unijny pakiet bezpieczeństwa energetycznego

fot: Maciej Dorosiński

- Dla nas niezmiernie istotne jest to, żeby Unia Europejska dostrzegła również tę kwestię bezpieczeństwa gospodarczego patrząc na interesy i bezpieczeństwo gospodarcze poszczególnych państw członkowskich - podkreśliła premier

fot: Maciej Dorosiński

Premier Beata Szydło zapowiedziała we wtorek (16 lutego), że Polska wnikliwie oceni przedstawiony przez KE pakiet mający poprawić bezpieczeństwo energetyczne UE. Pakiet zobowiązuje państwa UE m. in. do solidarności w razie zakłóceń w dostawach gazu i sporządzania regionalnych planów na wypadek kryzysu.

Premier Beata Szydło powiedziała podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że jednym z elementów przyjętego we wtorek przez rząd programu rozwojowego i jednym z priorytetów rządu jest bezpieczeństwo energetyczne.

- Dla nas niezmiernie istotne jest to, żeby Unia Europejska dostrzegła również tę kwestię bezpieczeństwa gospodarczego patrząc na interesy i bezpieczeństwo gospodarcze poszczególnych państw członkowskich. Dla Polski na pewno najistotniejszą kwestią jest w tej chwili budowanie pozycji naszej - energetycznej - w oparciu o dywersyfikację. My to mówimy bardzo wyraźnie, ale też zaznaczamy, że w tej chwili podstawą polskiej energetyki, podstawą polskiej gospodarki jest węgiel i jeszcze długo pozostanie. Musimy budować dobre otoczenie dla polskiego górnictwa, ale musimy też tworzyć nowe, nowoczesne technologie węglowe, co też jest celem naszego programu - powiedziała.

Komentując przedstawione we wtorek propozycje Komisji Europejskiej ws. bezpieczeństwa energetycznego premier powiedziała: "Będziemy oczywiście wnikliwie oceniać ten projekt i będziemy bardzo aktywnie - tak, jak do tej pory - budowali dobry klimat dla takich strategii energetycznych europejskich".

Zaprezentowany przez KE pakiet ma zwiększyć odporność Europy na potencjalne zakłócenia w dostawach energii. Rosja ma być ważnym unijnym partnerem, ale KE chce, by partnerstwo to opierało się na zasadach rynkowych i poszanowaniu prawa unijnego. Na przedstawioną propozycję Komisji składają się m.in. europejska strategia rozwoju gazu skroplonego LNG, rewizja rozporządzenia o bezpieczeństwie dostaw gazu, a także zmiana mechanizmów kontroli międzyrządowych umów na dostawy energii. Według propozycji KE ma mieć wgląd w międzyrządowe umowy energetyczne jeszcze przed ich zawarciem, mają z nich być wyeliminowane sprzeczne z prawem UE klauzule. Rządy państw członkowskich będą mieć obowiązek poinformowania KE o intencji rozpoczęcia negocjacji umowy lub renegocjowania istniejącego porozumienia.

KE proponuje też wprowadzenie klauzuli solidarnościowej. Zgodnie z nią wielcy odbiorcy z jednego kraju UE nie będą otrzymywać gazu, jeśli w sąsiednim państwie unijnym problemy z zaopatrzeniem miałyby gospodarstwa domowe, szpitale, szkoły czy ciepłownictwo. KE chce też podzielić UE na regiony, w ramach których mają być obowiązkowo przygotowywane plany na wypadek kryzysu gazowego. Polska ma się znaleźć w jednym koszyku z Niemcami, Słowacją i Czechami. W pakiecie jest też mowa o wspólnych zakupach gazu. - Państwa członkowskie i firmy zajmujące się gazem ziemnym mogą badać potencjalne korzyści ze wspólnych zakupów, aby zaradzić niedoborowi surowca - wskazała Komisja. O tym, czy ta możliwość zostanie wykorzystana, zdecydują już przedsiębiorstwa gazowe. KE nie przedstawiła propozycji w sprawie obligatoryjnych wspólnych zakupów gazu, bo taką możliwość daje już obowiązujące prawo.

Brak tego zapisu w unijnych propozycjach jest - zdaniem eksperta ds. polityki zagranicznej Krzysztofa Raka - najpoważniejszym brakiem w komisyjnych propozycjach. Choć - jak mówi w rozmowie z PAP - generalnie pakiet to "mały krok" w dobrym kierunku. Jednak - jak podkreśla - "ta szklanka jest w trzech czwartych pusta". - Prawdziwe bezpieczeństwo byłoby wtedy, gdyby UE ustaliła, np. że z terytorium Rosji każdy jej członek bierze 33-40 proc. gazu i kupujemy go wspólnie - powiedział Rak.

Ekspert zauważył, że Rosja jest nie tylko głównym dostawcą gazu na rynek unijny, ale przede wszystkim to UE jest głównym odbiorcą jej gazu. - Tego faktu politycy unijni w pełni nie wykorzystują. Jego zdaniem, gdyby UE zdecydowała się na wspólne zakupy na pewno wynegocjowałaby niższe ceny. Stało by się tak z bardzo prostego powodu: Rosja dzisiaj nie miałaby komu sprzedać tego gazu, a przecież sprzedawać go musi, bo bez tego nie ma rosyjskiego budżetu - przekonuje Rak.

Jego zdaniem propozycja podziałów regionalnych, choć "ma ręce i nogi" może jednak budzić wątpliwości, ze względu na rozbieżne interesy, które mają poszczególne państwa. Jak zwrócił uwagę, np. w interesie Niemiec, które rozbudowują istniejący gazociąg Nord Stream o drugą nitkę jest, by jak najwięcej gazu, który trafia z Rosji tą rurą było sprzedawane w Europie Środkowej.

- My tymczasem mamy gazoport w Świnoujściu, premier Beata Szydło zapowiedziała budowę nowego, a to powoduje, że gazu w regionie może być za dużo i w niemieckim interesie nie będzie, by Polska odgrywała samodzielną rolę i przypadkiem dogadała się np. z Czechami czy krajami Pribałtyki na sprzedaż surowca - zauważa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sejmik wojewódzki zaapelował do rządu o ponowną analizę budowy Szlaku Staropolskiego

Radni województwa śląskiego przegłosowali apel, by rząd i resort infrastruktury ponownie przeanalizowały zasadność budowy drogi ekspresowej S46 Opole - Częstochowa - Kielce, którego nie ma w Rządowym Programie Budowy Dróg i Autostrad.

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.