Włochy: ostrzeżenie przed wstrzymaniem dostaw gazu z Rosji

fot: ARC

Europejskie magazyny gazu pustoszeją

fot: ARC

Szef największego włoskiego koncernu energetycznego Eni, Paolo Scaroni, ostrzegł w poniedziałek (17 marca) Europę przed możliwością przerwania dostaw rosyjskiego gazu podczas następnej zimy, co może być spowodowane napięciami w relacjach Rosja-Ukraina - podał Financial Times.

Scaroni wskazał, że ryzyko dotyczy szczególnie Włoch, Austrii i południowych Niemiec, rynków odpowiadających za 16 proc. europejskiej konsumpcji gazu dostarczanego z Rosji przez Ukrainę.

Jak informuje Financial Times, Eni wspiera budowę gazociągu South Stream, który w przyszłości ma dostarczyć gaz do Europy z pominięcie Ukrainy, przez Morze Czarne do Bułgarii, a w dalszej kolejności do Włoch. Jeśli gazociąg powstanie, kraje UE mogłyby zaopatrywać się w gaz Rosji całkowicie z pominięciem Ukrainy.

Kraje europejskie odczuły ograniczenie dostaw gazu z Rosji w styczniu 2009 roku, z powodu konfliktu między Moskwą i Kijowem o płatności za błękitne paliwo.

Prace nad realizacją South Streamu trwają - w ubiegły piątek konsorcjum odpowiedzialne za budowę części morskiej gazociągu (w skład którego wchodzą Gazprom, francuski EDF, niemiecki BASF i włoskie Eni) przyznało 2 mld euro na budowę pierwszej części tego odcinka.

Wcześniej w rozmowie również z "FT" Scaroni argumentował, że w krótkim terminie byłoby "niemożliwym" dla Europy, by karać Rosję bojkotując jej gaz.

- Potrzebujemy rosyjskiego gazu każdego dnia. Oni potrzebują naszych pieniędzy każdego roku(...) Jeśli, w trakcie ostrej zimy, nie będziemy mieć rosyjskiego gazu, znajdziemy się w kłopotach. Rosja tymczasem nie będzie w kłopotach, jeśli otrzyma nasze pieniądze następnego dnia - powiedział.

Rosyjski koncern energetyczny Gazprom zapowiedział we wtorek, że będzie dążyć do przyspieszenia budowy gazociągu South Streamu. Opublikował swoje stanowisko dzień po tym, jak Komisja Europejska zawiesiła rozmowy z Rosjanami na temat udzielenia im ważnych pozwoleń, na mocy których planowany gazociąg mógłby funkcjonować w państwach Unii Europejskiej.

Liczący 3600 km South Stream ma zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy. Ma prowadzić z Rosji przez Morze Czarne do Bułgarii, a następnie do Serbii, na Węgry, do Austrii i Słowenii.

Pod koniec października 2012 r. ostateczną zgodę na budowę swoich odcinków gazociągu wydały Węgry i Serbia. Przepustowość South Streamu ma wynieść 63 mld m sześc. gazu rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.