Wlk. Brytania: zmiany w dofinansowywaniu energetyki odnawialnej?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Brytyjczyków też słono będzie kosztować realizacja unijnej polityki klimatycznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wśród przedstawicieli brytyjskiego rządu coraz częściej pojawiają się głosy mówiące o konieczności zmiany obecnego systemu dofinansowywania inwestycji w energetykę odnawialną. Według części ekspertów jest ona przyczyną rosnących detalicznych cen energii.

Zdaniem przedstawicieli koncernów energetycznych, funkcjonujący obecny system subsydiowania energetyki wykorzystującej odnawialne źródła energii poprzez dopłaty do rachunków za energię powoduje, że w skali roku statystyczne gospodarstwo domowe przepłaca za prąd i gaz ponad 100 funtów.

- Kwota ta mogłaby zostać automatycznie odjęta od rachunków za energię, gdyby rząd pozyskiwał środki na subsydia nie z rachunków za prąd i gaz a z podatków - powiedział dziennikowi The Telegraph szef koncernu SSE Alistair Phillips-Davies.

Według spółki, to właśnie wzrost obciążeń związanych z polityką klimatyczną w największym stopniu przyczynił się do konieczności wprowadzenia podwyżek dla klientów SSE. Ponad 8 proc. podwyżka wejdzie w życie w połowie listopada.

Co więcej, zdaniem szefa SSE, utrzymanie obecnego systemu dofinansowania energetyki odnawialnej sprawi, że konieczne będą kolejne podwyżki rachunków w ciągu najbliższej dekady.

Według niego, konieczna jest publiczna debata nad kwestią rosnących kosztów polityki klimatycznej.

- Musimy zastanowić się nad tym, czy Brytyjczycy rzeczywiście chcą ponosić koszty dekarbonizacji. Być może bardziej zależy im na obniżeniu kosztów życia - powiedział w rozmowie z dziennikiem. - Pytanie brzmi, czy chcemy za wszelką cenę zastępować część naszych mocy wytwórczych, które z powodzeniem mogą funkcjonować jeszcze przez jakiś czas, przez nowe moce, które będą nas więcej kosztować? - podkreślał.

Zauważa również, że propozycja zamrożenia rachunków za energię przedstawiona przez Partię Pracy, przy jednoczesnym utrzymaniu subsydiów dla energetyki odnawialnej, nie jest żadnym rozwiązaniem a spowoduje jedynie wstrzymanie nowych inwestycji niezbędnych dla zaspokojenia brytyjskiego zapotrzebowania na energię. SSE już w efekcie samych zapowiedzi labourzystów zastanawia się nad zamrożeniem wszystkich inwestycji, w tym również w energetyce odnawialnej, do czasu wyniku wyborów zaplanowanych na 2015 rok.

Tymczasem pomysł przeniesienia kosztów subsydiowania energetyki odnawialnej z rachunków za energię na opodatkowanie znajduje coraz więcej zwolenników w łonie rządu. Premier David Cameron powiedział w czwartek, że subsydia znikną z rachunków za energią "tak szybko, jak będzie to możliwe".

Tego samego dnia wiceminister energii Michael Fallon dał do zrozumienia, że rząd rozważa zmianę właśnie w kierunku pozyskiwania środków na subsydia z podatków.

- Mamy oczywiście ograniczenia w postaci zobowiązań w zakresie polityki klimatycznej, ale poszukujemy możliwych rozwiązań, które pozwolą spółkom zmaksymalizować środki na inwestycje w nowe moce wytwórcze - poinformował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Sierra Gorda pracuje nad nadrobieniem zaległości produkcyjnych

Chilijska kopalnia Sierra Gorda pracuje w drugim półroczu nad nadrobieniem zaległości w produkcji miedzi i osiągnięciem budżetu na 2026 rok - poinformowali przedstawiciele KGHM. Dodali, że KGHM rozmawia z zagranicznymi bankami o kredycie na 1 mld dol. m.in. na planowane inwestycje w tej kopalni.

W piątek wzrosły maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 6,52 zł za litr, diesel 7,56 zł

W piątek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,52 zł, benzyny 98 - 7,33 zł, a oleju napędowego 7,56 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w piątek ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw są wyższe niż w czwartek.

Balczun: Węgiel zawsze pozostanie elementem budującym bezpieczeństwo energetyczne państwa

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun był gościem TVP Info. Mówił na temat kondycji JSW i przyszłości węgla. – On w jakiejś części zawsze pozostanie elementem budującym bezpieczeństwo energetyczne i niezależność państwa – zwrócił uwagę minister.

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.