Władze województwa śląskiego podsumowały „Industriadę 2010”

Władze województwa śląskiego podsumowały „Industriadę 2010”. Impreza na Szlaku Zabytków Techniki odbyła się w 23 miastach regionu śląskiego i cieszyła się sporą frekwencją.

 

- „Industriada” to pierwsze takie wydarzenie w skali całego kraju. Oceniam je bardzo pozytywnie, tym bardziej, że mieszkańcy naszego województwa mogli poznać zabytki techniki w szczególnej scenerii. Dużą popularnością cieszyły się zwłaszcza zabytki techniki górniczej, takie jak Zabytkowa Kopalnia „Guido” czy też Skansen Górniczy „Królowa Luiza” – mówi portalowi nettg.pl Zbyszek Zaborowski, wicemarszałek województwa śląskiego.
 

Tak wygląda „Industriada 2010” w liczbach według dotychczasowych szacunków:
 

- uczestniczyło w niej ponad 28 tysięcy osób
- 700 losów rozdano w trakcie loterii w Hucie Szkła w Zawierciu
- 500 osób przybyło na wideo operę, a 500 było gośćmi Festiwalu Sztuki Wysokiej w Bytomiu
- wystawiono 300 prac autorstwa 130 artystów w Hali Maszynowni Elektrociepłowni Szombierki;
- 400 osób przejechało się pociągiem specjalnym, nadzorowanym przez pracowników Muzeum Historii Kolei w Częstochowie
- 250 gości przez 3 godziny bawiło się w Muzeum Techniki Sanitarnej w Gliwicach, wypijając 30 litrów aromatycznych herbat parzonych w strefie relaksu oraz zjadając parę kilogramów własnoręcznie ukulanych klusek
- 150 osób w 60 drużynach grało na Nikiszowcu w Katowicach, gdzie obiekty Szlaku Zabytków Techniki były bohaterami specjalnej gry; ponadto rozdano około 100 nagród
- 1000 salw oddano z działa hydraulicznego w Zabytkowej Stacji Wodociągowej „Zawada" w Karchowicach (gmina Zbrosławice).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.