Władze górniczej gminy niechętnie negocjują w sprawie zbycia i zamiany działek

Gmach Kompanii Węglowej widział już niejedną pikietę, jednak protest zapowiadany przez matki maluchów z Bytomia-Miechowic nie miał dotąd swojego odpowiednika. Rodzice domagają się powrotu placu zabaw na działkę, której właścicielem jest Kompania Węglowa.

Sprawa przekazania miastu działki w Bytomiu-Miechowicach ciągnie się od 2007 roku. Mówi o tym w opinii tygodnia wiceprezes Kompanii Węglowej Jacek Korski. Z korespondencji, prowadzonej przez prezydenta Piotra Koja z ówczesnym zarządem górniczej spółki, wynika, że działka miała zostać przekazana na rzecz Bytomia na podstawie art. 66 ustawy ordynacja podatkowa, a więc w ramach rozliczeń za zobowiązania Kompanii wobec gminy. Kompania zleciła wykonanie operatu szacunkowego, określającego wartość rynkową działki, i zaproponowała, aby umowę rozliczyć zobowiązaniami byłego Zakładu Górniczego Bytom III (przejętymi przez KW) z tytułu opłaty eksploatacyjnej. W lutym 2008 roku gmina Bytom poinformowała, że nie jest zainteresowana przejęciem działki na uzgodnionych wcześniej warunkach. Równocześnie, chcąc uregulować sytuację prawną innych nieruchomości, będących w posiadaniu KW, Bytom zaproponował spółce odpłatne nabycie działek, na których te nieruchomości się znajdują. Propozycja Kompanii, aby dokonać zamiany działek, tak, by w wyniku transakcji każda strona była właścicielem terenu pod swoją nieruchomością, nie znalazła akceptacji władz miasta.

Jak wyjaśnił w rozmowie z „TG” Jacek Korski, w myśl obowiązujących przepisów właściciel terenu, na którym zlokalizowany jest plac zabaw, ma obowiązek zadbać o bezpieczeństwo osób, korzystających z jego infrastruktury. Taka funkcja nie jest przedmiotem działania firmy wydobywczej, nic więc dziwnego, że spółka chce się terenu pozbyć. Działki nie można jednak oddać za darmo, nie narażając się na zarzut niegospodarności. Tym bardziej, że w nowym planie zagospodarowania przestrzennego miasto zmieniło funkcję terenu; obecnie jest on przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Teoretycznie Bytom po bezpłatnym przejęciu gruntu mógłby odsprzedać go developerowi. Nie ma także mowy o kompensacie długów Kompanii wobec miasta, bo te zostały spłacone. Jedynym wyjściem jest wystawienie działki na sprzedaż.

– Przygotowujemy się do zbycia nieruchomości. Do przetargu zostaną zaproszone także wspólnoty mieszkaniowe, których nieruchomości sąsiadują z przedmiotową działką. Tak naprawdę, to właśnie tym wspólnotom powinno zależeć najbardziej na nabyciu działki – uważa Korski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.