Wkrótce nowy podział limitów emisji CO2
W porównaniu z lutowym KPRU więcej uprawnień dostały zawodowe elektrownie, limit dla nich wynosi w sumie 110,8 mln ton.
Stało się to głównie kosztem przemysłu chemicznego, cementowego, stalowego i elektrociepłowni zawodowych. Projekt krytykują też huty.
– Dodatkowe koszty dla jednego zakładu z tytułu zakupu praw do emisji CO2 wyniosą kilka milionów euro – podkreśla prezes Huty Częstochowa Andrzej Stokłosa.
Polskie huty obawiają się, że stracą konkurencyjność na unijnym rynku. MŚ podziela te obawy. W uzasadnieniu do projektu ocenia, że Polska zwiększy import papieru, szkła, wyrobów drewnopochodnych i ceramicznych z Chin, Rosji, Indii i Ukrainy właśnie z powodu wzrostu kosztów wytwarzania tych produktów w kraju.
Skutkiem wprowadzenia KPRU II będzie także wzrost cen energii elektrycznej. Dla odbiorców końcowych wyniesie 2 – 3 proc. W lutowym projekcie, w którym elektrownie miały otrzymać prawa do emisji mniejsze o 5 mln ton, wzrost cen oceniano na 4 proc.
Jednocześnie Ministerstwo Środowiska poinformowało, że trwają prace nad projektem ustawy o handlu uprawnieniami do emisji. Wprowadzi on możliwość weryfikacji limitów w trakcie okresu rozliczeniowego. Jeśli więc okaże się, że jakieś przedsiębiorstwo dostało za duże limity albo rażąco niskie, w kolejnych latach podział może zostać zmieniony.
Zrezygnowano z wcześniejszych pomysłów, by Skarb Państwa miał prawo pierwokupu uprawnień do CO2 na polskim rynku. – Zgody na taki zapis nie wydał Urząd Komitetu Integracji Europejskiej – informuje Mikołaj Budzanowski, dyrektor Departamentu Klimatu w Ministerstwie Środowiska.