Wkrótce inwestorzy obejmą obligacje KHW za ok. 100 mln zł
fot: Jarosław Tondos
Pierwsze obligacje węglowe KHW trafią do nabywców już w przyszłym tygodniu - ogłosiła Joanna Strzelec-Łobodzińska w Katowicach
fot: Jarosław Tondos
Jej zdaniem, w pierwszym okresie inwestorzy - firmy energetyczne i okołogórnicze - powinny objąć ok. połowę z szacowanej docelowo na 900 mln zł emisji obligacji, które holding spłaci w przyszłości węglem.
- Myślimy, że w przyszłym tygodniu ok. 100 mln zł zostanie sfinalizowane, bo zostało to już doprowadzone do takiego momentu formalnego. W kolejnych tygodniach - następne kwoty. W sumie przygotowano emisję wartości 900 mln zł. Myślę, że w pierwszym okresie objęta zostanie ponad połowa - powiedziała w środę wiceminister.
Dodała, że pierwszy etap obejmowania obligacji przez inwestorów będzie można podsumować w końcu września. - Trwają rozmowy z zainteresowanymi na ogromne kwoty, zobaczymy jak to się zakończy - uważa Strzelec-Łobodzińska.
Podkreśliła, że oprócz firm energetycznych obligacje mają objąć również kooperujące z branżą firmy okołogórnicze, które uzyskany później z KHW węgiel rozliczą w swoich kontaktach z energetyką. Konieczność spłaty obligacji nie spowoduje w przyszłych przychodach KHW ubytku większego niż 7 proc. rocznie.
Wiceminister ponownie zdementowała informacje prasowe z początku sierpnia, jakoby KHW był zagrożony upadłością. Poinformowała, że rada nadzorcza firmy zdecydowała o wdrożeniu planu antykryzysowego, przewidującego m.in. ograniczenie przyjęć nowych pracowników i oszczędności. Ma to zagwarantować dodatni wynik spółki w tym roku i poprawę jej płynności.
- Mówię z całą odpowiedzialnością, że na koniec roku zatory płatnicze będą w KHW mniejsze mniej więcej o połowę - zapewniła Strzelec-Łobodzińska.
Pytana o problem opcji walutowych, w które zaangażował się także KHW i dwie inne spółki z branży górniczej, wiceminister powiedziała, że nadal trwają w tej sprawie dyskusje z instytucjami finansowymi. - Skutek trudno przesądzić, informacje o trwających rozmowach są zmienne. Rewolucji nie mamy się co spodziewać, pewne rzeczy się stały - skomentowała Strzelec-Łobodzińska.
Jej zdaniem, holding ma perspektywę prywatyzacji, po ustabilizowaniu jego sytuacji ekonomicznej. Przypomniała, że po udanej emisji \"obligacji węglowych\", w przyszłości możliwa jest emisja obligacji zamiennych na akcje po wejściu KHW na giełdę, np. po trzech latach.
Obligacje, a w perspektywie częściowa prywatyzacja, to sposób na pozyskanie kapitału na inwestycje. Opublikowany przed rokiem plan zakłada, że do 2015 r. KHW przeznaczy na nie nawet ponad 5 mld zł. W ub.r. firma wydała na inwestycje ponad 900 mln zł.
Katowicka Grupa Kapitałowa, skupiająca złożony z pięciu kopalń Katowicki Holding Węglowy i kopalnię zależną \"Kazimierz Juliusz\", to trzecia pod względem wielkości polska spółka węglowa. Specjalizuje się w wysokiej jakości węglu energetycznym. Kopalnie grupy zatrudniają ok. 21,5 tys. osób i wydobywają ok. 15 mln ton węgla rocznie.