Wkrótce dogonimy Zachodnią Europę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pod koniec marca w Polsce funkcjonowało ponad 14,5 tys. aptek, 5 proc,. z nich należy do kapitału zagranicznego

fot: Andrzej Bęben/ARC

W cenach leków. Jeśli te pójdą, jak tego chcą europarlamentarzyści, w górę. Bruksela uważa, że dostęp do leków w całej Unii powinien być równy, taki - zdaniem eurodeputowanych - będzie, gdy na rynku unijnym nie będzie cenowych dysproporcji.

Co to oznacza dla Polaków? Podwyżki i to nawet o kilkaset procent - podaje poniedziałkowy (1 sierpnia) "Dziennik Gazeta Prawna".

Unijni politycy twierdzą, że zrównanie cen leków we wszystkich państwach członkowskich doprowadzi do... ich obniżek. Stanie się tak tylko tam, gdzie są one najdroższe - w Niemczech, we Francji, czy Szwecji, ale o tym już nie wspominają. W opinii krajowych ekspertów, jeśli dojdzie do takiego zrównania cen produktów rynku farmaceutycznego, to w Polsce ceny leków wzrosłyby od ok. 30 do nawet i 200 procent w wariancie pesymistycznym, ale całkiem możliwym do zaistnienia.

Całkiem możliwe, że inicjatywa europosłów ma też inne przyczyny niż wspomniane - tzw. eksport równoległy (czytaj nielegalny) z krajów, gdzie leki są tanie do krajów, gdzie są one znacznie droższe.

Dzieje się tak, bo producenci leków inna politykę cenową prowadzą w państwach bogatych, a inną w tych, nazwijmy je, będących na dorobku. Producent wie, że w bogatym państwie może dyktować ceny, natomiast w biednym, jeśli przekroczy określony pułap, to takiego leku nie sprzeda. Stąd właśnie dochodzi do takich sytuacji, w której ten sam specyfik po jednej stronie Odry kosztuje 50 euro, a po drugiej 20 lub nawet mniej; dodajmy przy wielokrotnie mniejszych kosztach produkcji.

Tamą na tę (przestępczą działalność) ma być Nowelizacja Prawa farmaceutycznego, której większość obowiązuje już od 12 lipca. Teraz zamiar wywozu leków za granicę należy zgłosić inspekcji farmaceutycznej. W przypadku zagrożenia brakiem dostępności produktu leczniczego Główny Inspektor Farmaceutyczny ma obowiązek zgłoszenia sprzeciwu w terminie 30 dni roboczych od dnia otrzymania zgłoszenia. Wywóz leków bez uprzedniego zgłoszenia albo wbrew sprzeciwowi inspekcji farmaceutycznej będzie karany. Kara będzie mogła wynosić do 5 proc. wartości rocznego obrotu netto.

Nie dostanie się zgody na wywóz tzw. leków zagrożonych brakiem dostępności na terytorium RP . To znaczy takich, których brakuje w 5 proc. aptek w danym województwie. Ministerstwo Zdrowia co dwa miesiące zobowiązane jest do publikacji listy takich leków. Obecnie umieszczono na niej 169 pozycji. Lista jest jednym z narzędzi, które ma ograniczyć problem niekontrolowanego wywozu leków z Polski leków. Propozycja eurodeputowanych w kwestii zrównania cen leków na terytorium UE z pewnością zlikwidowałaby eksport równoległy. Skutkiem ubocznym zapewne byłoby ograniczenie dostępu do leków w państwach, w których są one dziś tańsze niż w Niemczech, Francji czy Szwecji...

Przemysł farmaceutyczny jest wg miesięcznika Forbes bardziej dochodowym niż niż bankowość i przemysł petrochemiczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.