Jacek Sasin: Chcemy budować relacje, by rozwijać biznes

fot: KGHM

KGHM w samej kopalni Sierra Gorda zatrudnia 1,5 tys. pracowników, a razem z firmami współpracującymi jest to ponad 2,6 tys. osób

fot: KGHM

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

 - To w Chile jest największa polska inwestycja zagraniczna. To też perspektywiczny rynek. Jeśli będzie stabilny, KGHM chce tu rozwijać działalność - deklaruje wicepremier Jacek Sasin.

Minister Aktywów Państwowych przebywa z wizytą w Chile. Kierunek wizyty nie jest przypadkowy. To właśnie w Chile Polska ulokowała największą w historii swoją inwestycję zagraniczną. Po latach marazmu, złego zarządzania oraz przynoszenia strat kopalnia miedzi i molibdenu Sierra Gorda nie tylko wyszła w ostatnich latach na prostą i zarabia na siebie, ale też przynosi Polsce wymierne korzyści. Dzięki inwestycji w Chile w ostatnich latach popłynęło do Polski ponad 2 mld zł w dolarach. Tylko w 2022 r. było to ponad 200 mln dolarów.

- Działania KGHM w Sierra Gorda to najlepszy przykład, jak dzięki dobremu zarządzaniu i nowatorskim rozwiązaniom technologicznym z biznesu, który podupada i nikt w niego nie wierzy, można zrobić biznes perspektywiczny z ogromnym potencjałem, który mimo trudnych warunków przynosi realne zyski i ma ogromne szanse na rozwój, a nawet rozszerzanie działalności. W przeciwieństwie do naszych poprzedników my rozwijamy i inwestujemy w nasze firmy, a przez to tworzymy twarde podstawy gospodarczej pomyślności kraju - podkreśla minister aktywów państwowych. Jak dodaje, temu właśnie mają służyć spotkania i rozmowy, jakie ma zaplanowane w Chile.

Wicepremier Jacek Sasin jest pierwszym od lat tej rangi przedstawicielem polskiego rządu, jaki przybywa z wizytą do Chile. W jej trakcie nie tylko odwiedzi kopalnię Sierra Gorda i spotka się z jej pracownikami. Zaplanowane ma również bilateralne rozmowy z przedstawicielami chilijskiego rządu - ministrem finansów Mario Marcel Cullell, minister górnictwa Marcelą Hernández Perez, a także szefową senackiej Komisji Górnictwa i Energii Luz Eliana Ebensperger Orrego. Odwiedzi również CESCO Week, czyli targi, które są największym w tej części świata wydarzeniem branży wydobywczej. W targach tych uczestniczą największe firmy wydobywcze świata, w tym polski KGHM.

- Firma jest mocno obecna na światowych rynkach. Działa w obu Amerykach, a Chile traktuje jako przyszłościowy rynek, który chce rozwijać. Właśnie o tym chcę rozmawiać z przedstawicielami chilijskiego rządu - powiedział Jacek Sasin i podkreślił, że korzyści z takiej współpracy czerpią wszystkie strony. KGHM w samej kopalni Sierra Gorda zatrudnia 1,5 tys. pracowników, a razem z firmami współpracującymi jest to ponad 2,6 tys. osób. KGHM dysponuje również unikalnym know-how, które z jednej strony stawia go w gronie światowych liderów branży, ale też pozwala na optymalne wykorzystanie złóż w Chile. Do prowadzenia biznesu oraz inwestowania firma potrzebuje jednak pewności dotyczącej uwarunkowań prowadzonego biznesu i stabilności - również tego mają dotyczyć rozmowy Jacka Sasina.

- Jestem przekonany, że będą to owocne rozmowy, które pozwolą na budowanie takich relacji, w których wszyscy będą czerpać korzyści gospodarcze - podsumowuje Jacek Sasin.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.