Wizja lokalna w kopalniRydułtowy\"
fot: Jarosław Galusek
Na poziomie tysiąca metrów w kopalni "Rydułtowy-Anna" wizję poprowadzą dwa zespoły ekspertów OUG
fot: Jarosław Galusek
Tysiąc metrów pod ziemię do kopalni "Rydułtowy-Anna" zjadą pracownicy Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku, by dokonać oględzin miejsca tąpnięcia - podała IAR.
W wizji lokalnej, jak podał portal nettg.pl w sobotę, wezmą udział dwa zespoły. Jeden poprowadzi dyrektor Okręgowego Urzędu, drugi - jego zastępca. Chodzi o to, aby zgromadzić jak najwięcej materiału dowodowego.
Przedstawiciele nadzoru ustalą między innymi co zostało zniszczone pod ziemią i jak wygląda miejsce zawału. Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku sprawdzi także, czy kopalnia stosowała wystarczającą profilaktykę.
Dochodzenie nadzoru górniczego ma wyjaśnić, dlaczego 40-letni górnik znalazł się w strefie szczególnego zagrożenia tąpaniami, gdzie nie powinno być nikogo. Do tąpnięcia doszło w środę rano. W pobliżu znajdowało się siedmiu górników. Sześciu wycofało się o własnych siłach.
Zmarły górnik Mirosław Chowaniec miał 40 lat. Na kopalni pracował od 19 lat. Jego rodzina mieszkająca w Radoszowach, dzielnicy Rydułtów, objęta została opieką psychologiczną.
Czytaj też: