Wizja lokalna w Boryni odroczona
W poniedziałek okazało się, że w miejscu, gdzie doszło do eksplozji przekroczone są stężenia tlenku węgla. W związku z tym ratownicy muszą wybudować dwie tamy i na jakiś czas odciąć chodnik od innych części kopalni. Niewykluczone bowiem, że na dole szaleje podziemny pożar.
- W tym momencie zjazd specjalistów na wizję lokalną byłby zbyt niebezpieczny - mówi Edyta Tomaszewska, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.