Wisła: O kulturze bezpieczeństwa przesądza człowiek
fot: Jerzy Chromik
W Wiśle trwa dwudniowa XIII Konferencję nt. Problemów Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w polskim górnictwie
fot: Jerzy Chromik
Wieloaspektowe spojrzenie na miejsce człowieka w środowisku pracy zdominowało pierwszą część panelu dyskusyjnego, otwierającego XIII Konferencję nt. Problemów Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w polskim górnictwie.
- Poziom świadomości i kultury bezpieczeństwa bierze swój początek od najwyższego kierownictwa przedsiębiorstwa. Jeśli jego zachowania w tej sferze będą autentyczne i przekonywujące, to takie dobre nawyki są przenoszone niżej i dobrze wpływają na podwładnych – przekonywał Andrzej Tor, wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- Podnoszona jest często kwestia rangi dozoru. W odczuciu pracowników – co potwierdzają badania – ich bezpośredni przełożeni cieszą się poważaniem. Zadaje to kłam obiegowej opinii, że ten prestiż jest niski – uważa Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej.
- Wciąż można się spotkać z fałszywym przekonaniem, że na dole nie da się dużo zrobić, respektując przepisy bezpieczeństwa. Wciąż jest za dużo akceptacji dla działań nagannych. Nie może być takiej gradacji, że jedynie kierownictwo i dozór ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo, a pracownik jest z niej zwolniony – powiedział Roman Łój, prezes katowickiego Holdingu Węglowego.
- Rolą pracodawców jest przekonanie pracowników, że bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem. W naszym, nadzoru górniczego przekonaniu, zaangażowanie najwyższego kierownictwa przedsiębiorstw nie jest w tej dziedzinie wystarczające. Służby BHP w kopalniach często ulegają biurokratyzacji ze szkodą dla pracy od podstaw. Brakuje nam determinacji w odrzucaniu akceptacji dla działań niedopuszczalnych – twierdził Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.