Turyści przegrali z wodą. Trasa w kopalni magnezytu Wiry będzie niebawem zamknięta, a ruszy produkcja

fot: Tomasz Rzeczycki

Ujęcie wody znajduje się na czwartym poziomie kopalni

fot: Tomasz Rzeczycki

W kopalni magnezytu Wiry w Wirkach koło Dzierżoniowa uruchomiona zostanie rozlewnia wody mineralnej. Woda do butelkowania pobierana będzie z czwartego poziomu wyrobisk, z głębokości około 82 metrów. W styczniu przywiezione zostały urządzenia, teraz trwa montaż i adaptacja pomieszczeń powierzchniowych.

Kopalnia Wiry leży u podnóża Masywu Ślęży, na północ od Szczytnej (461 m n.p.m.). Złoże magnezytu odkryto tu w połowie XX w. i eksploatowano do 1997 r. Potem w latach 2007-2013 w kopalni funkcjonowała wytwórnia wody mineralnej. Kilka lat po jej zamknięciu kolejnym pomysłem gospodarzy było udostępnienie podziemi zwiedzającym. Teraz jednak ze względu na wznowienie działalności przemysłowej zostanie ono zakończone.

- W czwartek 28 lutego będzie ostatnie wejście dla turystów - powiedział Daniel Miazga z Kopalni Wiry.

- Teoretycznie nie kolidowałoby jednocześnie funkcjonowanie rozlewni i trasy turystycznej, jednak wymagałoby dodatkowych zmian i nakładów. Mając na uwadze koszty funkcjonowania całej kopalni, stróżowania, dozoru i odwadniania, obliczyliśmy na początku, że musielibyśmy mieć średnio dziesięć tysięcy turystów miesięcznie. A w całym okresie funkcjonowania trasy było ich gdzieś tak ponad dwa i pół tysiąca. We wrześniu po sezonie letnim podjęliśmy już decyzję o zamknięciu działalności turystycznej. Dlatego uruchamiamy rozlewnię wody mineralnej. Maszyny już mamy na placu - dodał.

Zmiana profilu działania zakładu górniczego spowoduje także koniec funkcjonowania pola namiotowego przy kopalni. Natomiast nie będzie oznaczać absolutnego braku możliwości zejścia do podziemi dla osób spoza kopalni.

Przewiduje się, że w Kopalni Wiry będą mogły być prowadzone zajęcia dydaktyczne dla studentów Uniwersytetu Wrocławskiego. Być może w podobnym zakresie podjęta zostanie współpraca z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie, jednak na razie jest to melodia przyszłości. Studenci kierunków branżowych z AGH i z Uniwersytetu Wrocławskiego już w poprzednich latach gościli w kopalni magnezytu.

Podziemna trasa turystyczna w Kopalni Wiry zaczęła działać 21 czerwca 2017 r. Turyści schodzili upadową i przemierzali częściowo oświetlone wyrobiska na kilku poziomach. Bilet wstępu kosztował 25 zł. W ostatnich miesiącach kopalnia udostępniana była przeważnie tylko w soboty i niedziele. W końcu 13 stycznia kopalnia poinformowała oficjalnie o planowanym na koniec lutego zakończeniu działalności turystycznej. Butelkowanie wody mineralnej może się rozpocząć latem.

Obecnie nie wiadomo, czy w przyszłości zostanie wznowione wydobycie magnezytu. Złoże Wiry uznane jest za bilansowe, a magnezyt od pewnego czasu ma status surowca strategicznego dla gospodarki. Na świecie stosowany jest do produkcji magnezu metalicznego, który odznacza się lepszą kowalnością i przewodnością cieplną, niż glin. Żeby jednak można było wznowić eksploatację, potrzebna byłaby koncesja i dokumentacja złoża. W polskich warunkach czas oczekiwania na ich uzyskanie może wynosić nawet cztery lata.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.