Wirtualny system call center – 5 najważniejszych powodów, dla których warto go mieć

1642409339 glowne

fot: https://www.pexels.com/photo-license/

fot: https://www.pexels.com/photo-license/

Kontakt z call center to często pierwszy moment zetknięcia się potencjalnego klienta z firmą. Sposób potraktowania go przez konsultanta może zaważyć na jego opinii na temat organizacji. Dlatego tak ważne jest, aby zespół specjalistów obsługujących klientów był profesjonalny i kompetentny. W osiągnięciu tego celu pomoże nowoczesny system call center. Sprawdź, dlaczego warto go zainstalować w firmie.

Identyfikacja klienta

Profesjonalny system call center Thulium lub innego renomowanego producenta pozwala na szybką identyfikację dzwoniącego klienta. Jeśli do firmy telefonuje osoba, która już wcześniej kontaktowała się z organizacją, to system ją rozpozna i wyświetli konsultantowi kartę z historią kontaktu. Specjalista zyskuje dostęp do wiadomości z Facebook Messengera, czatu, e-maila czy połączeń telefonicznych, dzięki czemu może prowadzić spersonalizowaną rozmowę. To sprawdzony i skuteczny sposób na zmniejszenie dystansu pomiędzy firmą i klientem, budowanie pozytywnych relacji i kreowanie korzystnego wizerunku marki. Metoda ta oszczędza również czas specjalisty i samego klienta. Jeśli osoba kontaktuje się kolejny raz, aby dopytać o konkretną sprawę, nie musi przedstawiać jej konsultantowi od początku, ponieważ ten wszystko widzi w karcie historii kontaktu. 

Oddzwonienie do klienta

Każde nieodebrane połączenie to potencjalna strata klienta, a tym samym zysków dla firmy. Nowoczesny system call center Thulium wyposażono w funkcje przypominające konsultantom o kontakcie z klientami, którzy nie mogli czekać na rozmowę i odłożyli słuchawkę. Opcja ta przesuwa zatem ciężar kontaktu z klienta na firmę. Pozwala kreować pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa jako marki, dla której kontakt z każdym dzwoniącym jest bardzo ważny.

Kolejkowanie połączeń

Jedną z najważniejszych zalet wirtualnego oprogramowania call center jest funkcja kolejkowania połączeń. Osoba dzwoniąca na infolinię lub do firmy od razu wie, jak długo będzie czekać na konsultanta. Nie zostanie rozłączona nawet w sytuacji, gdy wszyscy specjaliści będą aktualnie zajęci. Klient sam może zatem zdecydować, czy chce kontynuować połączenie. Jeśli zostanie na linii, firma może wykorzystać ten czas na przedstawienie mu najnowszych promocji albo innych ważnych informacji.

Przekierowanie do specjalisty

System call center daje też możliwość kompleksowego zarządzania ruchem. Dzięki temu osoba telefonująca do firmy zawsze dodzwoni się do odpowiedniej osoby. Po naciśnięciu przez nią konkretnego przycisku oznaczającego daną sprawę bądź problem, zostanie przekierowana do stosownego specjalisty. To pozwala zaoszczędzić czas zarówno pracownika, jak i klienta. Ponadto funkcja ta służy budowaniu wizerunku organizacji jako profesjonalnej i dużej marki, która zatrudnia wielu ekspertów do zajmowania się konkretnymi tematami.

Nagrywanie i ocena rozmów

System call center Thulium to także świetne narzędzie dla menadżerów. Oprogramowanie ma funkcję nagrywania rozmów, dzięki czemu kierownik czy lider zespołu ma później możliwość ich odsłuchania, analizy oraz oceny poziomu obsługi i umiejętności konsultantów. Opcja ta sprawdzi się też doskonale w celach szkoleniowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.