Wirtualna rzeczywistość: z Gliwic do Czarnobyla

1467003947 czarnobyl vr chernobylvrproject com

fot: chernobylvrproject.com/

"Chernobyl VR Project" - rodzaj zaawansowanej wirtualnej wycieczki po Czarnobylu i Prypeci przeznaczonej na stacjonarne i mobilne urządzenia VR

fot: chernobylvrproject.com/

Prowadzenie symulacji technologicznych, medycznych, wojskowych, wsparcie sprzedaży czy trening umiejętności - umożliwia rozwijana m.in. w Gliwicach autorska technologia wirtualnej rzeczywistości. W sobotę (25 czerwca) pokazano tam nową aplikację, pozwalającą przenieść się do Czarnobyla.

Nad własną technologią Reality 51 pracuje gliwicka firma The Farm 51, przez 10 lat zajmująca się przede wszystkim grami komputerowymi, a ostatnio rozwijająca możliwości tzw. wirtualnej rzeczywistości (VR - Virtual Reality).

Chodzi o przenoszenie do postaci cyfrowej elementów rzeczywistości, a następnie odtwarzanie ich - z możliwością wprowadzania dowolnych modyfikacji - np. za pomocą sprzętu umożliwiającego odwzorowanie przestrzennego obrazu wokół widza (jak specjalne, reagujące na ruch głowy gogle wyświetlające obraz stereoskopowy - dla każdego oka osobno).

- Wirtualna rzeczywistość, jako medium, jest bardzo świeża. Gry komputerowe mają ponad 40 lat, filmy ponad 100 lat, książki - tysiące lat. Wirtualna rzeczywistość istnieje raptem dwa czy trzy lata. Nikt jeszcze nie potrafi dobrze opowiadać historii w tym nowym medium i każdy de facto eksperymentuje albo się czegoś uczy. Nasz projekt jest de facto eksperymentem, jak opowiedzieć historię w taki sposób, żeby jej opowiedzenie za pomocą VR miało sens - żeby nie była to kalka z gry komputerowej czy filmu - mówił w sobotę podczas pikniku Media Tent w Gliwicach szef produkcji The Farm 51 Wojciech Pazdur.

Prezentował on "Chernobyl VR Project" - rodzaj zaawansowanej wirtualnej wycieczki po Czarnobylu i Prypeci przeznaczonej na stacjonarne i mobilne urządzenia VR. Jak wyjaśniał, wykorzystując tzw. mechanikę gier komputerowych, aplikacja łączy ich świat ze światem aplikacji edukacyjnych i narracji filmowej.

Obiekty i miejsca w pobliżu miejsca katastrofy nuklearnej z 1986 r. zostały wiernie odwzorowane przy zastosowaniu m.in. zaawansowanego skanowania 3D, zdjęć sferycznych, filmów stereoskopowych czy rozwiązań augmented reality (rozszerzona rzeczywistość). Technologia umożliwiła dużą wierność odtworzenia takich szczegółów, jak pęknięcia na ścianach czy odstająca farba. Dzięki zakwalifikowaniu projektu jako badawczy, autorzy mogli wejść do zwykle zamkniętych i niedostępnych miejsc.

W trakcie prac nad projektem na Ukrainie, jego twórcy rozszerzyli go o opowieści ludzi, których katastrofa dotknęła w różny sposób (m.in. ówczesnych mieszkańców okolic Czarnobyla czy tzw. likwidatorów katastrofy) i nadal pozostają często z tego względu w trudnej sytuacji. Przy współpracy z polsko-ukraińską Fundacją Otwarty Dialog zapowiadają m.in. przekazywanie części przychodów ze sprzedaży aplikacji na pomoc poszkodowanym.

Pazdur w rozmowie z PAP zaznaczył, że początkowo firma zajmowała się elementami VR w procesie tworzenia gier komputerowych. Potem rozszerzyła te działania na osobne projekty, w tym biznesowe czy edukacyjne, m.in. dla wojska (np. symulacja wnętrza czołgu opracowywanego przez gliwicki OBRUM czy strzelnicy wojskowej), medycyny (technologia tzw. jaskini 3D wykorzystywana w rehabilitacji) czy dla marketingu. Rozwija przy tym technologie m.in. skanowania fotogrametrycznego czy filmowania w trudnych warunkach kamerą stereoskopową.

- Rynek masowy dla urządzeń VR dopiero raczkuje. Na razie jest za mało urządzeń i za mało odbiorców, aby liczyć, że takie aplikacje sprzeda się masowemu klientowi. Natomiast klienci biznesowi wykorzystują już wirtualną rzeczywistość w różnych celach, chociażby szkoleniowych - np. można szkolić tak żołnierza w obsłudze sprzętu bojowego, co pozwala obniżyć koszty. VR wykorzystują też firmy chcące np. pokazać, że są w awangardzie marketingowo-technologicznej - wyjaśnił Pazdur.

Prezentacja aplikacji "Chernobyl VR Project" była jednym z elementów zorganizowanego przez władze Gliwic i samorządową spółkę Śląska Sieć Metropolitalna trzeciego pikniku technologicznego Media Tent. Impreza prezentuje nowości technologiczne i projekty multimedialne, nad którymi pracują m.in. gliwickie ośrodki naukowe, jak Politechnika Śląska i działające tam firmy nowoczesnych technologii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.