Podczas cudownego, ciepłego, wiosennego przedpołudnia dwaj starzy, emerytowani górnicy odpoczywali przy promenadzie. Odłożyli gazety i zaczęli się przyglądać studentkom przechodzącym tam i z powrotem, bo w pobliżu była wyższa uczelnia. Dziewczyny przechodziły w jedną i drugą stronę, w związku z czym głowy emerytów poruszały się jak podczas meczu tenisowego. Nagle jeden z nich zapragnął podzielić się swymi wrażeniami i rzekł do drugiego:
- Wiysz, Erwin, jak jo ci tak patrza na te dziołchy... Na te gryfne zadki w tych krótkich kieckach, na te piykne, dugie nogi, na te cycuszki... To padóm ci... Mie sie aże krew w żyłach warzy!!!
- Lyjo... A jo ci padóm, żeś ty je blank gupi! Bo to ci sie krew niy warzy, ino wopno lasuje!!!
Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym
Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.