Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 180.86 USD (-0.39%)

Srebro

85.78 USD (-3.35%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.22 USD (+5.34%)

Miedź

5.91 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 180.86 USD (-0.39%)

Srebro

85.78 USD (-3.35%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.22 USD (+5.34%)

Miedź

5.91 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Wikary z Chwałowic wszedł do świata ratowników górniczych. „Zobaczyli, że ksiądz nie taki straszny”

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ks. Dawid Gawenda, wikary chwałowickiej parafii (z lewej), na tle niezwykłego ołtarza, wybudowanego przez ratowników górniczych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minęło już 130 lat od momentu, gdy na terenie rybnickiej dzielnicy Chwałowice wybudowano niewielką kapliczkę ku czci Matki Bożej. Dokładnie w 1903 r. - jak donoszą kroniki - rozpoczęto głębienie pierwszego szybu miejscowej kopalni, której nadano nazwę Donnersmarckggrube, na cześć swojego właściciela Guido Henckela von Donnersmarcka. Dzięki budowanej kopalni Chwałowice zaczęły się zaludniać. Parafia rozrastała się, stanowiąc centrum życia religijnego dla mieszkańców górniczych osiedli. A dziś? Jak silne są związki parafii z kopalnią? Czy przetrwały? Opowiadał nam o tym ks. Dawid Gawenda, wikary chwałowickiej parafii.

- Jak długo parafia działa, tak długo ma związki z kopalnią. Budowniczymi kościoła byli także górnicy. My, księża, mamy pełną świadomość tego, że nasi parafianie w dużej mierze po prostu żyją z tej kopalni, bo to ona jest sercem Chwałowic. Mamy też świadomość, że gdyby kiedyś doszło do zamknięcia zakładu, to kształt tej dzielnicy ulegnie całkowitej zmianie. Dziś moc tego, czym jest kopalnia w dzielnicy Chwałowice, pokazują obchody barbórkowe. Wówczas kościół wypełnia się po brzegi, pęka w szwach i na żadnej innej mszy, na żadnej innej uroczystości w ciągu całego roku, nie ma takiej frekwencji, nie ma tak wielkiej podniosłości przeżywanej liturgii, jak właśnie w czasie mszy barbórkowej - wskazuje ks. Dawid.

Wikary z Chwałowic odwiedza ratowników na dyżurze

Nie ma też co ukrywać, że od dwóch dekad zaczyna ubywać wiernych. Kościoły pustoszeją. Eksperci policzyli, że od 2016 r. Polska sekularyzuje się najszybciej na świecie. Trzeba poszukiwać nowych form ewangelizacji i próbować przyciągnąć ludzi do wiary, do praktyk religijnych. To olbrzymie zadanie właśnie dla księży. W Chwałowicach już tak się dzieje. Czyżby za sprawą przypadku?

- Raczej nie skłamię, jeśli powiem, że wszystko zaczęło się dość spontanicznie. Ratownicy z kopalnianej stacji ratownictwa górniczego od kilku lat uczestniczą w organizowanych przeze mnie pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę. W taki oto sposób doszło do zbudowania relacji pomiędzy nami i na ich kanwie oni zaprosili mnie do swojego życia zawodowego. Każdego miesiąca odwiedzam ratowników na dyżurze i wtedy odprawiam mszę św. Można więc powiedzieć, że Kościół przychodzi do nich, ponieważ mają ograniczoną możliwość uczestnictwa we mszy świętej. Taka sytuacja miała miejsce w ub.r., kiedy pełnili dyżur w czasie świąt Bożego Narodzenia w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim. Pierwsze święto miałem okazję spędzić wraz z nimi i z ich rodzinami. Odprawiłem mszę świętą, a potem było wspólne świętowanie przy stole. To ma też swój urok, że Pan Bóg wchodzi w te przestrzenie, które teoretycznie nie są postrzegane jako święte, ale są przestrzeniami codziennego życia tych ludzi - zwraca uwagę młody wikary.

Od 2021 r. ks. Dawid Gawenda organizuje także pielgrzymki Szlakiem Orlich Gniazd. To jego własny, autorski pomysł, który bardzo spodobał się chwałowickim ratownikom. Szlak Orlich Gniazd to jeden z najbardziej rozpoznawalnych szlaków w kraju, cieszący się ugruntowaną renomą i dużą popularnością. Jest możliwy do pokonywania zarówno pieszo, jak i rowerem. Prowadzi przez teren dwóch województw: śląskiego i małopolskiego, a kończy się w Częstochowie. Wokół zamki i warownie budowane na wapiennych i skalistych wzniesieniach, pamiętające jeszcze czasy Kazimierza Wielkiego. Szlak przebiega również przez: Ojcowski Park Narodowy, Jaskinię Wierzchowską Górną, rezerwaty przyrody: Smoleń, Górę Zborów, Ostrężnik, Parkowe, Sokole Góry i Zieloną Górę. Nowymi atrakcjami na szlaku są powstałe w 2010 r. dwa tematyczne Parki Miniatur Zamków Jurajskich zlokalizowane w Podzamczu. To wszystko można w drodze do jasnogórskiego sanktuarium zobaczyć.

W kopalni powstał niezwykły ołtarz. Przypomina fragment podziemnego chodnika

- Wyruszamy zwykle w pierwszy weekend wakacji. Startujemy gdzieś w okolicach Zawiercia. Maszerujemy przez pola, lasy, równiny i wzniesienia. Jest to trochę inna forma pielgrzymowania niż tradycyjna, bardziej oddalona od cywilizacji, spokojniejsza. Nocujemy w takich miejscach jak hale sportowe czy szkoły, w warunkach polowych. Pielgrzymujemy trzy dni, czwarty dzień spędzamy stricte na modlitwie na Jasnej Górze. Tam mamy nocleg na Wałach Jasnogórskich u sióstr. Powiem szczerze: nie byłoby tych pielgrzymek, gdyby nie osobiste zaangażowanie pierwszego mechanika stacji, Łukasza Wojaczka. To on mobilizował kolegów. Mnie się szczęśliwie udało wejść w to ich środowisko, a oni przekonali się, że ksiądz to nie jest wcale takie wielkie zło (śmiech). Nabrali do mnie zaufania. Owszem, mam świadomość, że to są często faceci, którzy na co dzień nie uczestniczą w życiu Kościoła. Ale dzięki mojej obecności mają kontakt z księdzem, mają możliwość uczestniczenia we mszy św. To zmienia ich mentalnie. Często po latach znów otwierają się na wiarę. Widzę to chociażby w okresie kolędowania bożonarodzeniowego. Wiele drzwi na nowo się przede mną otwiera. Poza tym, gdy mają jakieś trudne sytuacje rodzinne, problemy, czują konieczność skorzystania z sakramentów, to się zwracają bezpośrednio do mnie. Czuję otwartość z ich strony. I to jest fajne, że coś się w ludziach zmienia. No i cieszy mnie to, że nasze pielgrzymki są coraz liczniejsze - tłumaczy ks. Dawid.

Bieżący rok zapowiada się jeszcze ciekawiej. Oto bowiem chwałowicki wikary rzucił pomysł, aby udać się do Portugalii i wspólnie z ratownikami wyruszyć na szlak wiodący z Porto do Santiago de Compostela. Jest to jeden z najbardziej znanych szlaków pielgrzymkowych na świecie. Co roku do Santiago de Compostela docierają setki tysięcy pielgrzymów.

- Wiążą się z tym spore wyzwania, ale damy radę. Już rozpoczęliśmy przygotowania - przyznaje duszpasterz.

Codzienny marsz to zwykle odcinek od 20 do 25 km dziennie, co daje 5-6 godzin marszu. Pielgrzymi noszą przy sobie paszport pielgrzyma, w którym zbierają pieczątki z miejsc noclegowych i kościołów. Dokument ten uprawnia do noclegów w schroniskach oraz otrzymania Composteli - certyfikatu ukończenia pielgrzymki. Co istotne, ów certyfikat otrzymuje się po pokonaniu trasy na minimum 100 km. Symbolem pielgrzymki jest żółta muszla towarzysząca pielgrzymom przez całą drogę, wskazując kierunek marszu na znakach drogowych, murach, kamieniach lub tablicach informacyjnych.

Pielgrzymki to jednak nie wszystko. Oto bowiem chłopaki ze stacji ratownictwa górniczego ruchu Chwałowice postarali się w ub.r. o wspaniały ołtarz z okazji Bożego Ciała. Konstrukcja przypominała swym wyglądem fragment podziemnego chodnika.

- Jestem wciąż pod wrażeniem tego dzieła, podobnie jak wielu naszych parafian. W tym roku naszym marzeniem jest, aby procesja mogła przejść przez teren kopalni. Ołtarz postawilibyśmy przed stacją ratownictwa. Więcej szczegółów tego pomysłu nie chcę na razie zdradzać, ale warto będzie tego dnia odwiedzić Chwałowice - zachęca już dziś ks. Dawid Gawenda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez