Wigilia Torbjorna Wahlborga: Opłatek był najpiękniejszy...

Torbjorn wahlborg GAL

fot: Jarosław Galusek

fot: Jarosław Galusek

Torbjorn Wahlborg, prezes spółki Vattenfall:

- Długo pamiętać będę moją pierwszą Wigilię w Polsce. Otrzymałem zaproszenie na „opłatek” do ruin gliwickiego teatru. Nie miałem pojęcia, co to takiego ten opłatek. Żeby się dowiedzieć, nie musiałem wcale długo czekać. Zaraz na początku uroczystości rozdano go wszystkim obecnym. Towarzysząca mi wówczas osoba, w kilku słowach wytłumaczyła, o co tu chodzi, że trzeba się będzie łamać ze wszystkimi i składać życzenia. Długo uczyłem się potem polskich życzeń – tak, by za rok być już ze wszystkim na bieżąco. Zwyczaj łamania się opłatkiem bardzo mi się podoba. Nigdzie nie miałem okazji spotkać się z czymś podobnym. Jest specyficzny i wyraźnie odróżnia polską Wigilię od innych, także od szwedzkiej. Poza tym nasze święta Bożego Narodzenia obchodzi się bardzo podobnie. W Polsce jada się karpia, u nas zaś stoły uginają się nie tylko od ryb, zwłaszcza śledzi i łososia, ale przede wszystkim od potraw mięsnych. Drób, wieprzowina, wołowina, wędlina, słowem wszystko, co tylko sobie można wyobrazić. Odnoszę wrażenie, że Polacy jedzą mniej i bardziej zdrowo niż moi rodacy, przynajmniej na Wigilię i w święta.

Czytaj więcej o Wigiliach:
Dariusza Lubery, Mirosława Tarasa, Stanisława Gajosa, Zygmunta Łukaszczyka

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.