Wigilia bez Taty

fot: Jarosław Galusek/ARC

Większość osieroconych rodzin przyznaje, że pierwsze święta po utracie są równie trudnym momentem w ich życiu jak dzień wypadku

fot: Jarosław Galusek/ARC

W pierwszej chwili ta informacja nie dociera do świadomości. Słyszy się słowa, które nie niosą ze sobą żadnej treści. Bo to co się słyszy, jest przecież niemożliwe. Bo na istnieniu tego człowieka opierał się dotąd cały świat.

Ojciec Moniki Gontowskiej zginął w kopalni Halemba 29 października 2003 roku. Miał 47 lat. Rano przed szychtą odwoził 23-letnią córkę do pracy.

- Przyjechałam z pracy o 15. Czekaliśmy na tatę z obiadem, ale go nie było. Mijały kwadranse i nic. Mama zdenerwowana zaczęła dzwonić po kolegach taty z pracy i na kopalnię, ale wszyscy nam odpowiadali, że się z nim nie widzieli (...). Potem dostaliśmy jakieś tabletki, zastrzyki, była jakaś pielęgniarka, mówiąca, że mamy się uspokoić. Była straszna histeria, mama krzyczała: "Czemu? Jak to się stało?", mówiąc: "On na pewno żyje, zobaczycie, sprawdźcie to jeszcze raz, on był takim silnym człowiekiem... ".

Barbara Grund miała trzy lata, gdy matka nauczyła ją słów, które powtarza odtąd codziennie: "wieczny odpoczynek racz mu dać Panie". Jej ojciec zginął w nocy z 5 na 6 listopada 1990 roku w kopalni Powstańców Śląskich. W jednej chwili świat jej się zawalił. Jej mama została wdową w wieku 39 lat z piątką małych dzieci.

Osierocone rodziny przyznają, że równie silnie, jak dzień wypadku przeżywają święta Bożego Narodzenia.

- Często wracam do tamtego momentu, przeważnie jak są święta Bożego Narodzenia (...). Tato pewnie też się cieszy, patrząc na mnie i moją rodzinę, że nam się dobrze układa, tylko szkoda, że nie z nim, ale tego nie zmienimy - wspomina Monika Gontowska.

W bieżącym roku w polskich kopalniach węgla kamiennego wydarzyły się 22 wypadki śmiertelne. Aż 22 rodziny zasiądą w poniedziałek do wigilijnej wieczerzy z krwawiącymi ranami w sercach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia