Wigierski Park Narodowy - 30 lat w cieniu złóż polimetalicznych

fot: Tomasz Rzeczycki

Śladów dawnego górnictwa na terenie Wigierskiego Parku Narodowego już nie ma, ale ziemia kryje wiele cennych minerałów

fot: Tomasz Rzeczycki

Trzydzieści lat temu, 21 lipca 1988 r., w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzeniem Rady Ministrów tworzące Wigierski Park Narodowy. W jego bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się złoża polimetaliczne, zawierające żelazo, wanad czy tytan.

- Złoża leżą w górnej części zlewni Czarnej Hańczy - opowiada Jarosław Borejszo, dyrektor Wigierskiego Parku Narodowego.- Gdyby w przyszłości podjęto eksploatację i gdyby nastąpiło zatrucie, to bylibyśmy zagrożeni, bo też leżymy w zlewni tej rzeki. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie.

Wigierski Park Narodowy leży na wschód od Suwałk i liczy ponad 149 km2, a więc trochę więcej niż zajmują np. Rybnik czy Opole. Centralną część parku stanowi Jezioro Wigry, otoczone lasami i częściowo terenami rolniczymi.

Ślady dawnego górnictwa i hutnictwa w rejonie Wigierskiego Parku Narodowego zachowały się głównie na... mapie, w nazwach miejscowości. W terenie pozostałości dawnych zakładów trudno by było znaleźć. W XVII i w XVIII wieku w miejscowościach leżących tuż przy obecnych granicach parku funkcjonowały huty szkła, np. we wsi Mała Huta. Mniej więcej w tym samym okresie eksploatowane były rudy darniowe, występujące przypowierzchniowo. Tam, gdzie wypalano żelazo z tych rud, uwieczniono to w nazwach wsi. Na południowo-zachodnim skraju Parku jest więc wieś Gawrych Ruda, a po drugiej stronie Jeziora Wigry, niedaleko Ruskiej Budy - wieś Maćkowa Ruda. Po tamtych kopalniach żelaza też nie ma śladu.

Są za to pozostałości po wypalaniu wapna. Co ciekawe, nie istniały tu kamieniołomy, lecz kamienie wapienne zbierane były na niewielką skalę z pól uprawnych. Piec wapienny zagłębiony w skarpę zachował się we wsi Leszczewo, leżącej w granicach Wigierskiego Parku Narodowego.

- Mamy miejsca, gdzie był pozyskiwany torf z torfowisk - mówi dyrektor Jarosław Borejszo. - Ale to było wiele dziesiątków lat temu i to była marginalna skala. Chodząc po parku, można zobaczyć tylko niewielkie zagłębienia. Nie stanowią one żadnego zagrożenia. Nasze torfowiska są drobnopowierzchniowe.

Współcześnie nie ma też zakusów, aby na terenie Parku podjąć eksploatację kruszywa. Zdecydowanie lepsze złoża żwiru i piasku znajdują się poza terenem WPN, w rejonie Suwałk. Tam też działają zakłady wydobywcze. Były wprawdzie plany budowy wielkiej kopalni kruszywa w pobliżu Parku, ale nie zostały one zrealizowane.

Cały czas na urzeczywistnienie czekają też plany budowy kopalni na złożu polimetalicznym, położonym kilkanaście kilometrów na północ od Wigierskiego Parku Narodowego. Bogate złoże odkryto tam w rejonie wsi Udryn, Jeleniewo i Szurpiły. Złoże znajduje się na głębokości około kilometra. Ponoć odkryte zostało na skutek lokalnej anomalii magnetycznej podczas drugiej wojny światowej, gdy niemieckim lotnikom wskazówki kompasów odmawiały posłuszeństwa podczas przelotu nad tymi okolicami.

Złoże to zostało rozpoznane, nawet w okresie Polski Ludowej trwały przymiarki do rozpoczęcia eksploatacji. Gdyby kopalnia została zbudowana, Wigierski Park Narodowy mógłby być narażony na ewentualne zatrucie wód w razie jakiejś awarii, np. zrzutu nieoczyszczonych wód dołowych do cieków powierzchniowych. To obecnie są jednak tylko rozważania teoretyczne.

Turyści odwiedzający Wigierski Park Narodowy mają szansę dowiedzieć się co nieco o górniczej przeszłości tych terenów. W kilku miejscach Parku ustawione zostały tablice informujące o eksploatacji dóbr puszczańskich, a więc m.in. rud darniowych. Naturalnie okoliczne lasy przynosiły także inny pożytek, przede wszystkim drewno, czego widomym śladem są pozostałości sieci kolei wąskotorowych, służących do wywozu drzewa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaręczyny, ślub i wesele w kopalni soli lub węgla? Owszem i to zupełnie legalnie

Pamiętacie zaręczyny posła PiS Michała Moskala w kopalni Bogdanka? Doszło do nich 30 grudnia 2022 roku. Wywołały olbrzymie kontrowersje. Padały pytania o ewentualne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tymczasem pod ziemią można nie tylko się zaręczyć w sposób zupełnie legalny, ale też wziąć ślub, a nawet urządzić wesele. Są cztery takie miejsca w kraju, dodatkowo uroczystość można urządzić w naziemnych pomieszczeniach kopalnianych.

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.