Wieża wyciągowa dawnej kopalniRymer\" będzie salonem piękności
fot: ARC
Wieża z połowy XX w. przypomina basztę - projektanci wykorzystają osobliwą urodę budowli
fot: ARC
Budynek nie jest wpisany do rejestru zabytków, ale z racji swej niezwykłej wartości został objęty ochroną. Dlatego wszystkie zmiany zostały uzgodnione z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków. Najpoważniejsze prace, jakie trzeba będzie wykonać, to podzielenie wieży stropami.
- Żeby nie zniszczyć otwartej katedralnej przestrzeni wewnętrznej, do stworzenia podziałów chciałbym wykorzystać już istniejący układ przestrzenny, słupowo-belkową konstrukcję szybu windy - wyjaśnia architekt Rafał Paszenda, autor projektu adaptacji wieży.
Stropy będą częściowo przeszklone, a zamiast ścian wnętrze będą dzielić powierzchnie z siatki naśladujące istniejące zabezpieczenia szybu. Wnętrze pozostanie surowe. Trzeba je będzie też doświetlić. Architekt planuje wybić w murze dodatkowe świetliki, w niczym nieróżniące się jednak od istniejących. W planach jest ponowne otwarcie i przeszklenie częściowo zamurowanych wejść do budynku. Na swoim miejscu, na najwyższym poziomie wieży, zostaną prawdopodobnie koła maszyny wyciągowej. Usunięcie ich byłoby trudne, a ich zostawienie podkreśli postindustrialny charakter projektu - podakreśla katowicka \"GW\".