Wiesław Wójtowicz wycofuje pozew
Wójtowicz domagał się wypłaty: tzw. dojazdówki (w sumie 345,6 zł), dodatku ratowniczego (299,88 zł), zasiłku chorobowego (806,05 zł), ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Żądana jeszcze w marcu kwota wynosiła 2 tysiące złotych.
Cofając pozew pan Wójtowicz uzasadnił to „wystąpieniem PIP do JSW z nakazem” o wypłacenie ekwiwalentu za urlop oraz wypłaceniem przez ZUS zasiłku chorobowego.
- PIP nie wydał nakazu, ale zapowiedział jedynie zwrócenie się do pracodawcy w tej sprawie. wyjaśnia Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.
W ocenie rzeczniczki, argumentacja Wójtowicza wydaje się być jednak nielogiczna i zastanawiająca.
- Po pierwsze, wycofany przez przewodniczącego Wójtowicza pozew zawierał przecież zdecydowanie więcej roszczeń, przede wszystkim w zakresie żądania tzw. dojazdówki i dodatku ratowniczego. Po drugie, dla rozstrzygnięcia zasadności tych dwóch roszczeń niezbędne byłoby ustalenie przez Sąd czy strajk był „legalny” czy nie. Pracodawca wniósł o przeprowadzenie postępowania dowodowego w tym zakresie - dodaje Katarzyna Jabłońska-Bajer.
Jej zdaniem, można się domyślać, że takie działanie pracodawcy w konsekwencji doprowadziło do cofnięcia pozwu pod byle pretekstem. Zapewne w obawie, że rozstrzygnięcie Sądu będzie dla strajkujących niekorzystne.