Wielkie nadzieje i obawy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Pracownicy Wieczorka, podobnie jak załogi pozostałych kopalń KHW, mają według planów ME przejść do Polskiej Grupy Górniczej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Seria poniedziałkowych spotkań kierownictwa resortu energii ze związkowcami z Katowickiego Holdingu Węglowego i Polskiej Grupy Górniczej rozpoczęła się od awantury. Gdy w południe ministrowie wchodzili do gmachu KHW, przywitała ich kilkudziesięcioosobowa pikieta. Protestujący, którzy jak twierdzą niektórzy, w zadziwiający sposób przypominali piłkarskich kiboli, domagali się wypłacenia reszty 14. pensji za 2016 r.

„Czternastka” stała się zresztą kartą przetargową strony rządowej, która obiecała związkowcom z Holdingu wypłatę świadczenia do 3 marca, ale pod warunkiem podpisania porozumienia o połączeniu z PGG. Niektórzy przedstawiciele strony społecznej uznali taki warunek za szantaż i zdecydowali się pozostać na noc w siedzibie KHW. Reprezentanci wszystkich central podpisali się pod oświadczeniem, w którym żądali wypłacenia „czternastki” w trybie natychmiastowym bez stawiania warunków. Sierpień 80 złożył nawet doniesienie do Państwowej Inspekcji Pracy.

- Po kilku godzinach trudnych rozmów toczonych przez przedstawicieli organizacji związkowych, ministrów energii Krzysztofa Tchórzewskiego i Grzegorza Tobiszowskiego oraz zarządu KHW SA ustalono termin wypłaty pozostałej części „czternastki” na 3 marca. Jednym z warunków jest jednak zawarcie przedtem porozumienia dotyczącego zgody organizacji związkowych KHW na włączenie spółki do struktur Polskiej Grupy Górniczej – czytamy z kolei w komunikacie wystosowanym przez KHW.

Za, a nawet przeciw
Burzliwe – choć z innych powodów - były też rozmowy zorganizowane kilka godzin później w Polskiej Grupie Górniczej. Po wyjściu z sali Bogusław Hutek, lider Solidarności w spółce, rzucił dziennikarzom: „Tego nie da się połączyć. Niech minister sam to łączy”.

Czy ten zgrzyt oznacza, że związkowcy nie akceptują idei wielkiej fuzji węglowej? Z rozmów, które przeprowadziłam z kilkoma liderami wynika, że sprawa jest postrzegana w zróżnicowany sposób.

- Jako Sierpień 80 jesteśmy za połączeniem PGG z KHW. Dawno opowiadaliśmy się za konsolidacją przemysłu wydobywczego, tak, by była to jedna firma i spółki nie konkurowałyby ze sobą na rynku. To idzie w dobrym kierunku, ale są pewne szczegóły, które muszą być ustalone. Wątpliwości zostaną przelane na papier i na tej podstawie podpiszemy porozumienie, za które będziemy brać odpowiedzialność. Jeszcze raz powtarzam, że tam są górnicy, którzy nie są winni tej sytuacji. Niech rozliczają tych, którzy KHW do takiego stanu doprowadzili – mówi Przemysław Skupin, lider Sierpnia 80 w PGG.

Pomysł połączenia akceptuje też – jak powiedział przewodniczący Dariusz Potyrała - Związek Zawodowy Górników w Polsce. Bogusław Hutek wypowiedział się w sprawie fuzji na łamach „Solidarności Górniczej”, gdzie zastanawia się m.in., ile pieniędzy po połączeniu na inwestycje otrzymają kopalnie PGG.

- Nasza firma właśnie zaczęła przynosić zyski. Przejęcie niezrestrukturyzowanych kopalń obciąży ją na nowo. Bardzo szybko może się okazać, że posunięcie, które miało być ratunkiem dla Holdingu, pogrąży samą Polską Grupę Górniczą (…) Nie jest tajemnicą, że KHW ma 2,5 mld zł zadłużenia, ale nie wiemy, kto te zobowiązania będzie spłacał. Na to, żeby PGG utrzymywała niezrestrukturyzowane kopalnie Holdingu i jeszcze spłacała zaległe zobowiązania KHW, naszej zgody z pewnością nie będzie – deklaruje.

Co z tym układem
Najbardziej skomplikowany problem na drodze do stworzenia superspółki może być jednak związany z ujednoliceniem przepisów wynikających z prawa pracy. W Katowickim Holdingu Węglowym od 1993 r. funkcjonuje tzw. HUZ (Holdingowy Układ Zbiorowy). Związkowcy z KHW chcieliby przejść do PGG na podstawie art. 23’ Kodeksu pracy, a więc w ten sposób, by HUZ (i wynikające z niego zapisy) mógł obowiązywać przez rok. W Polskiej Grupie Górniczej układu zbiorowego nie ma. Przez 13 lat istnienia Kompanii Węglowej (poprzedniczki PGG) nie udało się wypracować jednolitego dokumentu. Początkowo obowiązywały układy zbiorowe odziedziczone po dawnych spółkach węglowych, a następnie w życie wchodziło wiele umów i aneksów. Jednak porozumienie z 19 kwietnia 2016 r. dotyczące powołania do życia Polskiej Grupy Górniczej stanowi, że układ zbiorowy obejmujący pracowników spółki ma wejść w życie nie później niż 1 stycznia 2018 r. Gdyby pracownicy KHW weszli do PGG ze swoim HUZ-em, nowy układ nie objąłby ich automatycznie. A negocjacji – w domyśle dostosowania – wymagają nie tylko różniące się stawki zaszeregowania, ale też kwestia funkcjonowania 14. pensji, zawieszonej w przypadku PGG, a wypłacanej w KHW.

- Dyskutujemy o tym bardzo mocno, bowiem niekorzystne byłoby przejście pracowników KHW do PGG z obecnym układem zbiorowym. W PGG obowiązywałyby dwa różne rozwiązania – mówi minister Tchórzewski. Dodał, że dostosowanie wynagrodzeń nie będzie oznaczać dla pracowników KHW niższych płac, bowiem wzrost średnich pensji zrekompensuje ewentualną czasową rezygnację z „czternastki”.

Otwarte pozostaje pytanie, czy obecny zarząd KHW zdecyduje się na wypowiedzenie HUZ-u. Na związki zawodowe w tej kwestii raczej nie można liczyć…

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.