Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 759.59 USD (+0.20%)

Srebro

86.72 USD (-0.32%)

Ropa naftowa

104.84 USD (+0.51%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.07%)

Miedź

6.49 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 759.59 USD (+0.20%)

Srebro

86.72 USD (-0.32%)

Ropa naftowa

104.84 USD (+0.51%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.07%)

Miedź

6.49 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Wielkie misterium Wielkiego Piątku

fot: Andrzej Bęben/ARC

W rolę Jezusa od kilkudziesięciu lat wcielają się klerycy bernardyńskiego seminarium. Tu w tej roli brat Sergiusz

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Niedzielę Palmową Nasz Dziennik podał, że w tym roku, z uwagi na mrozy i śniegi zalegające kalwaryjskie wzgórza, nie będzie tradycyjnego misterium pasyjnego. Jak to? Przecież w jego wielowiekowej tradycji tylko za okupacji niemieckiej nie wystawiano tego, co dla niewierzących jest ludycznym teatrem, a dla wierzących przybliżeniem Męki Pańskiej. Doczytawszy depeszę, odetchnąłem. Nie będzie, ale w Kalwarii Pacławskiej. W Kalwarii Zebrzydowskiej tradycji stanie się zadość!

Gdyby trzeba było je odwołać jak to pacławskie, nie wiadomo, jakby to przeżył ojciec Augustyn Chadam, twórca powojennego oblicza zebrzydowskiej pasji. On od pięciu lat nie żyje i na szczęście nie zakłócono mu spokoju na tamtym świecie. Ten bernardyn 10 lat temu mówił mi: "Korzeni misteriów pasyjnych, nie tylko wystawianych w naszym sanktuarium, trzeba szukać w średniowieczu. W Kalwarii Zebrzydowskiej początkowo odprawiano je wyłącznie w Wielki Piątek, a pod koniec XVII wieku obchody rozłożono na dwa dni, dokładając w Wielki Czwartek sceny z umywania nóg 12 apostołom. Po pierwszym rozbiorze Austriacy zwalczali »zabobony« i misterium było coraz skromniejsze... Apostołowie występowali tylko w scenie obmywania nóg, a Chrystusa w Wielki Czwartek symbolizował tylko krzyż z insygniami Męki Pańskiej. Z czasem w procesji przestały występować bractwa kościelne i zakonnicy z klasztoru. Ubywało pątników, bo ci nie byli zainteresowani bezbarwnym obrzędem...".

Gdyby trzeba było zebrzydowskie misterium przełożyć, z uwagi na pogodę lub inne przeciwności losu, na Zielone Świątki tak jak to pacławskie, to występujący po raz drugi w roli Chrystusa też by ten mus przyjął z pokorą, ku Bożej chwale, ale... Ale brat Terencjan też nie byłby kontent. Wiele dni przygotowań i wysiłku, włożonego w to, by ogromnej rzeszy pątników przybliżyć Chrystusa, którego dane mu jest grać, poszłoby na marne. Na marne? Może tak, może nie. Jednak Mękę Pańską przedstawiać najlepiej przed Wielkanocą, a nie w kilkadziesiąt dni po najważniejszym święcie chrześcijańskiego świata. Pan dał, że ojciec Augustyn i brat Terencjan mogą spać spokojnie.

***

W Polsce mamy około 150 sanktuariów maryjnych. I kilka z nich wystawia w Wielkim Tygodniu misteria paschalne - w wielkim skrócie teatralne inscenizacje ostatnich dni życia Jezusa w amatorskim wykonaniu.

Jeśli tylko macie taką możliwość, zdążajcie w Wielki Piątek do Kalwarii Zebrzydowskiej. Bo to, co zobaczycie w telewizyjnych relacjach, ledwo w mikronowej części oddaje atmosferę bezpośredniego uczestnictwa w tym wydarzeniu.

I trudno uwierzyć, że w 1939 r. zaledwie kilkuset pątników było ich świadkiem. To, że teraz przed kamerami stacji TV przelewają się tysiące pielgrzymów, widzów-uczestników misterium, nie tylko z Polski, jest zasługą śp. ojca Chadama (i ojca Damiana Muskusa - dziś krakowskiego biskupa pomocniczego - który przez wiele lat zajmował się reżyserią tego religijnego widowiska).

Ojciec Augustyn przestudiował klasztorne archiwa. Nadał zanikającej już tradycji formę bardziej pociągającą współczesnych pątników - przy zachowaniu tradycyjnego nabożeństwa. Sporządził projekt odnowy obchodów Wielkiego Tygodnia. Przedstawił go w 1946 r. zwierzchnikom w zakonie i diecezji... Dostał błogosławieństwo abp. Stefana Sapiehy. I tradycja - wzbogacona o wizję jej wskrzesiciela i współczesność - odżyła. Podczas jednego z kilku spotkań, w których dane mi było uczestniczyć, ten zakonnik tak opowiadał o genezie nowego oblicza wielowiekowej tradycji:

"W Europie odgrywa się misteria pasyjne w kilkudziesięciu miejscach. Tylko tu, w Kalwarii, kończy się ono celebrą liturgii wielkopiątkowej. Gdzie indziej są sceny ukrzyżowania. Myśmy z nich świadomie zrezygnowali. Zastępuje je liturgia. Przyjąłem zasadę, że osoby, którym powierzono mniejsze lub większe role, powinny wywodzić się spośród pątników i braci zakonnych. W tym wszystkim teatr był ważny, ale nie najważniejszy. Kostiumy, scenografia, cała ta teatralna oprawa miały przyczynić się do tego, by uczestniczący w misterium mogli się przenieść w czasy i atmosferę tamtych historycznych wydarzeń. Teksty i dramaturgia są bardzo oszczędne, a to dlatego, że winny być zrozumiałe zarówno dla wykonawców, jak i obserwujących".

***

Rolę Jezusa najdłużej, bo przez 20 lat, odgrywał rolnik Jan Czaja. Gdy już był zbyt wiekowy do niej, to w 1968 r. ojciec Augustyn postanowił, że Jezusa będą już grać wyłącznie alumni kalwaryjskiego seminarium. I tak się już ułożyło, że alumn I roku przejmuje rolę, gdy poprzednik nie wygląda już na 33-latka.

Nie znam brata Terencjana. Poznałem poprzednika - brata Sergiusza (po nim Chrystusa odgrywał brat Marcjan, a przed Sergiuszem - brat Eliasz). Ale myślę, że teraźniejszy "Jezus" przeżywa to samo, co jego poprzednicy. Po pierwsze: to wielki zaszczyt. To jest jasne jak słońce. Po drugie: odpowiedzialność - patrzy na ciebie i kontroluje, co mówisz, 100 tys. ludzi. By jednemu i drugiemu podołać, trzeba z siebie dać maksimum. Próby co najmniej od lutego - dwa razy w tygodniu, bite cztery strony maszynopisu z tekstem do wyuczenia się i świadomość, że w misterium nie ma suflera. No i ćwiczenia na siłowni. Po co siłownia? A co byłoby, gdyby pod ciężarem krzyża - zbitego z grubych desek, w środku pustego, 40 kg wagi - przyszło odtwórcy roli głównej lec niezgodnie z literą scenariusza?

Zresztą życie samo pisze scenariusz. Niekoniecznie zgodny z historią. Kalwaryjskie misterium to wielodniowy religijny spektakl: niedziela i palmy, środowa uczta u Szymona, czwartek - Chrystus obmywa nogi apostołom, ostatnia wieczerza. I Wielki Piątek - akt główny misterium... I kiedy aktorzy odgrywają sąd nad Jezusem u Piłata, a ten pyta innych aktorów, kogo ma ułaskawić, Barabasza czy Jezusa, to zawsze słychać ze strony widzów okrzyki: "Jezuuusaa!".

I to jest piękne w tym misterium, które tylko z grubsza rzecz biorąc jest ludowym teatrem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Elastyczność i wolność w sercu nowoczesnego miasta – czy mieszkania na wynajem w abonamencie to dobry pomysł?

Współczesny styl życia w dynamicznym otoczeniu wymaga od nas niezwykłej mobilności oraz umiejętności szybkiego adaptowania się do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych zobowiązań na rzecz rozwiązań, które pozwalają zachować pełną niezależność bez konieczności wiązania się długoletnimi kredytami hipotecznymi. Wybór odpowiedniego miejsca do życia staje się zatem deklaracją naszych priorytetów, gdzie komfort oraz bliskość centrum grają zazwyczaj pierwsze i najważniejsze skrzypce w codziennym grafiku.

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu

Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów i skierował go do Sejmu - poinformował w piątek minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki tym razem nie ma "argumentów przeciwko tej ustawie".

Sebastian Pypłacz: Referendum daje tylko „tak" albo „nie" na pytanie sformułowane z konkretnym interesem politycznym

- Właśnie tak działa populistyczne referendum. Bierzesz temat, który budzi emocje. Formułujesz pytanie tak, żeby odpowiedź była z góry wiadoma. Zbierasz wynik. I używasz go jako mandatu — do czegokolwiek, co akurat potrzebujesz uzasadnić - Sebastian Pypłacz, wiceprezes Stowarzyszenia BoMiasto komentuje zabiegi prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum na temat Zielonego Ładu.

Giełdy lekko w dół po mocnych wzrostach dzień wcześniej

Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi spadkami głównych indeksów po mocnych zwyżkach i nowym rekordzie wszechczasów S&P 500 dzień wcześniej. Inwestorzy analizują doniesienia z Bliskiego Wschodu oraz wyniki amerykańskich spółek.