Wielkie kontrole państwowych firm
fot: energa.pl
Wartość inwestycji Grupy Energa wzrosła w porównaniu z poprzednim rokiem o 25 proc. i osiągnęła w 2011 roku poziom 1 439 mln zł
fot: energa.pl
Resort skarbu chce w największych firmach z udziałem Skarbu Państwa ograniczyć liczbę spółek od nich zależnych. Dlatego zlecił ich audyt - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Minister skarbu Mikołaj Budzianowski w piśmie z początku sierpnia zobowiązał reprezentantów SP w 19 największych firmach do przeprowadzenia analizy. Ma ona pokazać liczbę spółek córek, ich znacznie w korporacji oraz wpływ na wykonywanie podstawowej działalności przedsiębiorstwa.
Audyt ma wskazać, czy istnienie spółek zależnych jest celowe. Jak podkreślił minister, "kluczowe dla polskiej gospodarki podmioty powinny koncentrować się na realizacji strategicznych celów".
Według "DGP" 19 wspomnianych firm - są wśród nich m.in. Enea, Energa, Lotos, Orlen czy KGHM - ma w sumie ok. 600 spółek córek. Prowadzą one przeróżne interesy, np. KGHM zarządza uzdrowiskami, a nawet fabryką sztućców.
Pod lupą są również płace w spółkach. Ma to wyeliminować sytuacje, w których pracownicy firmy pobierają pieniądze też od podmiotów zależnych.
Niektóre firmy już zaczęły wyłaniać niezależnych audytorów - ustalił DGP.