Wielkie Derby Śląska dla Górnika Zabrze

+32 Zobacz galerię

Galeria
(35 zdjęć)

Skromnym zwycięstwem 1:0 Górnika Zabrze nad Ruchem Chorzów zakończyły się 90. Wielkie Derby Śląską, rozgrywane w sobotę, 28 lutego br., przy ok. 40-to tysięcznej widowni na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Spotkanie nie było wielkim widowiskiem, a obydwie drużyny stworzyły niewiele sytuacji bramkowych. Od początku meczu dominowali piłkarze z Zabrza, którzy częściej znajdowali się pod bramką Ruchu. Niebiescy z rzadka przeprowadzali kontry, ale były one na tyle nieskuteczne, że tylko kilka z nich zakończyły się oddaniem strzału w światło bramki. Nic więc dziwnego, że pierwsza, dość bezbarwna, połowa zakończyła się bezbramkowo.

Już dwie minuty po rozpoczęciu drugiej odsłony spotkania, po stałym fragmencie gry, piłkę do bramki niebieskich skierował Adam Banaś. Po stracie gola piłkarze z Chorzowa przejęli inicjatywę, i nie oddali jej już do końca spotkania. Niebiescy nie umieli jednak pokonać bramki Sebastiana Nowaka, ich byłego klubowego kolegi, który w przerwie zimowej przeszedł do Górnika Zabrze. Nie pomogło im nawet usunięcie z boiska Grzegorza Bonina, który w 73 minucie za drugą żółta kartkę, i w efekcie czerwona, musiał zejść do szatni.

Galeria: 90. Wielkie Derby Śląska (zdjęcia - Jarosław Tondos)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!