Wielka inwestycja w JSW
Jastrzębska Spółka Węglowa otrzymała już koncesję na rozbudowę Zofiówki. Warta 2,5 mld zł inwestycja będzie największą w branży od niemal 25 lat. Ostatnią kopalnią, która powstała w kraju, był otwarty w 1994 r. Budryk. Rozbudowa Zofiówki przypomina skalą budowę nowego zakładu, jednak nowe pole pozostanie częścią starej kopalni - napisała \"Rzeczpospolita\".
Powiększenie kopalni Zofiówka o pole Bzie-Dębina-2-Zachód porównać można do budowy nowej kopalni – jaką chociażby na terenie nieczynnego Dębieńska planuje New World Resources. – Po raz pierwszy w Polsce od ponad 20 lat będzie drążony nowy szyb kopalniany – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.
Przetarg zostanie ogłoszony jeszcze przed końcem roku, a w połowie 2009 r. ma być podpisana umowa z wykonawcą. Jedną z firm specjalizujących się w tym jest m.in. Przedsiębiorstwo Budowy Szybów z grupy ZZM-Kopex. Udziału w przedsięwzięciu, w kooperacji z jedną z firm, nie wyklucza też Bumech.
Skupiająca sześć zakładów JSW na tę koncesję czekała dwa lata. Wczoraj w Jastrzębiu-Zdroju podpisał ją główny geolog kraju Henryk Jacek Jezierski. Zezwala ona na prowadzenie wydobycia z nowego pola do 2042 r. Ale potem może być przedłużona, bo to nie znaczy, że wówczas skończy się tam węgiel- podała \"Rzeczpospolita\".
Nowe pole, choć de facto nie będzie nową kopalnią, będzie miało moc wydobywczą jak średniej wielkości zakład – ok. 6 – 7 tys. ton na dobę. Szacuje się, że w 2021 r., gdy osiągnie pełną moc (pierwszy węgiel wyjedzie z niego w 2017 r.), cała kopalnia Zofiówka będzie miała zdolność wydobywczą 17 tys. ton na dobę (dziś to 9,6 tys. ton). To dużo. Dla porównania dziś dobowe wydobycie największej polskiej kopalni – Piasta (Kompania Węglowa) – to ok. 14 tys. ton. – Ale wyczerpują się nam moce innych kopalń, np. Jas-Mos – zaznacza Jabłońska-Bajer.
Pole Bzie-Dębina-2 to nie koniec inwestycji JSW. Przedłuży żywotność Zofiówki o 12 lat. A planowane Bzie-Dębina-1 nawet o 70 lat. Jeśli JSW dostanie tam koncesję. Na razie nie ma na to zgody gminy w obawie przed szkodami górniczymi. Jednak jeśli i tu JSW ruszy z wydobyciem, zwiększy w Zofiówce produkcję na dobę o 12 tys. ton w 2030 r.
Kolejnym krokiem ma być rozbudowa kopalni Pniówek o pole Pawłowice. Ale i tę inwestycję blokują mieszkańcy, m.in. Pielgrzymowic. Zatrudnienie w rozbudowywanych kopalniach mogliby znaleźć górnicy tych kopalń JSW, gdzie złoża będą się kończyć.
Gigantyczne plany inwestycyjne JSW są odważne. Spółka, która jest największym w Europie producentem węgla koksującego, podstawy przemysłu stalowego, w styczniu może odczuć skutki dekoniunktury na stal. Jej główny klient, ArcelorMittal, który wygasił część pieców w Zdzieszowicach, nie będzie potrzebował tyle surowca. Poza tym ceny na świecie od szczytu w lecie spadły o ok. połowę.
Prezes JSW Jarosław Zagórowski zapowiedział, że oszczędności będzie szukał w całej firmie – ale cięcia nie obejmą robót przygotowawczych i inwestycji. Na nie JSW chce wydać do 2015 r. ok. 6 mld zł.
W 2010 r. spółka może trafić na giełdę jako grupa węglowo-koksowa z koksowniami Przyjaźń i Zabrze (ta ma być włączona do JSW w połowie 2009 r.), ale bez wałbrzyskiej Victorii (według MSP ma być prywatyzowana samodzielnie) - podkreśla \"Rzeczpospolita\".