Odejścia z kopalń - tempo sześć razy szybsze niż w ostatnich czterech latach
Górnicy chętniej odchodzą z zawodu, ponieważ otrzymali solidne zabezpieczenie. Proces ten przyspieszył dzięki nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i programom osłonowym, które ta zapewnia - informuje Fundacja Instrat w najnowszym raporcie.
fot: arc. Bogdanka
Górnicy rezygnują z pracy najszybciej od 4 lat
fot: arc. Bogdanka
Górnicy chętniej odchodzą z zawodu, ponieważ otrzymali solidne zabezpieczenie. Proces ten przyspieszył dzięki nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i programom osłonowym, które ta zapewnia - informuje Fundacja Instrat w najnowszym raporcie.
W 2025 r. zatrudnienie w górnictwie nadal spadało – o 3,6 proc. w stosunku do 2024 r., a przyczyną redukcji zatrudnienia były przede wszystkim odejścia pracowników na emeryturę, których nie rekompensowało zatrudnienie nowych osób.
W 2026 r. zaczęła obowiązywać znowelizowana ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. W obszarze dotyczącym pracowników ustawa wprowadziła tzw. mechanizmy osłonowe, a także system relokacji pracowników zamykanych zakładów do czynnych kopalń. Osłonami zostali objęci pracownicy PGG, PKW, Węglokoks Kraj oraz JSW - przypomina Instrat.
Skorzystanie z tych mechanizmów wyklucza podjęcie pracy w górnictwie
Pracownicy tych spółek mogą skorzystać z jednorazowych odpraw pieniężnych w wysokości 170 tys. zł oraz urlopów. Urlop górniczy przysługuje osobom, którym do emerytury zostało nie więcej niż 5 lat, w przypadku pracowników zakładów przeróbki węgla – 4 lata. W trakcie urlopu wypłacane jest świadczenie miesięczne w wysokości 80% dotychczasowego wynagrodzenia. Skorzystanie z tych mechanizmów wyklucza podjęcie pracy w górnictwie w przyszłości.
Wg szacunków PGG, w 2026 r. redukcja zatrudnienia w spółce ma wynieść łącznie 4300 osób. W przypadku JSW mechanizmy osłonowe mają objąć w 2026 r. 4248 pracowników, z czego 3092 osób przejdzie na urlopy górnicze. Tylko więc w tych dwóch spółkach prognozowana redukcja zatrudnienia wyniesie ok. 8,5 tys. osób, czyli ponad 1/10 całkowitego zatrudnienia w sektorze. Oznacza to przynajmniej 6-krotnie szybsze tempo niż średnio w ostatnich 4 latach - informuje Instrat.